Ale Pah-Chi-Luh popełnił jednak błąd, gdyż zamknął Osborne’a Blatcha w celi sąsiadującej z zamknięciem L’payra. Jak więc widzisz, wszystko działało na korzyść tego ameboida, nawet mój młodociany zastępca.

Kiedy Pah-Chi-Luh przyszedł do Blatcha, żeby zadać mu parę pytań, ten już został poinstruowany przez sąsiada. Choć wcale tego — na razie — nie okazywał.

— Pornografia? — zdziwił się w odpowiedzi na pierwsze pytanie. — Jaka pornografia? Pan Smith i ja od jakiegoś czasu pracowaliśmy nad nowym podręcznikiem do biologii i mieliśmy nadzieję, że uda nam się znaleźć oryginalne ilustracje. Potrzebne nam były duże, ostre zdjęcia, zrozumiałe dla młodzieży, a zwłaszcza chcieliśmy zerwać z tymi zamazanymi rysunkami, które wszyscy autorzy podręczników przedru-kowują bezkrytycznie od czasów Leeuwenhoeka. Zestaw zdjęć pana L’payra, dotyczący cyklu rozrodczego ameboi-dów, spadł nam jak z nieba. W pewnym sensie dzięki nim powstał pierwszy rozdział książki.

— Ale nie zaprzeczasz — kapral Pah-Chi-Luh był niewzruszony — że w momencie zakupu wiedziałeś o pornograficznym charakterze tych zdjęć? I że mimo to wykorzystałeś je gwoli uciechy nieletnich przedstawicieli twojej rasy?

— Nauczenia — poprawił go leciwy ziemski nauczyciel. — Gwoli nauczenia, nie uciechy. Zapewniam pana, że żaden uczeń oglądający fotografie, o których mowa — a które nawiasem mówiąc w tekście wyglądały jak rysunki — nie został przez to przedwcześnie pobudzony erotycznie. Przyznaję, że w momencie zakupu odniosłem po zachowaniu dżentelmena z sąsiedniej celi wrażenie, iż on i jemu podobni uważają te ilustracje za raczej pikantne…

— No właśnie!

— Ale to jego sprawa, nie moja. W końcu jeśli kupuję jakieś wyroby od istoty pozaziemskiej — powiedzmy jakąś krzemienną siekierkię albakocioł do wylewania wrzątku na głowy szturmujących miasto — i użyję ich w całkiem pokojowych i pożytecznych zamiarach — tej pierwszej do wygrzebywania z ziemi cebuli, a tego drugiego do ugotowania z tej cebuli zupy — czy robię coś złego? W rzeczy samej podręcznik, o którym mowa, dostał świetne recenzje i poparcie wielu znakomitości wśród autorytetów szkolnych i naukowych w całym kraju.



19 из 25