bo zbyt objęci, z nastroszonąduszą jak wróblem na ramieniu.Starość to tylko morałprzy życiu zbrodniarza.Ach, więc wszyscy są młodzi!Cierpienie (rozdział trzeci)ciała nie znieważa.Śmierć,kiedy śpisz, przychodzi.A śnić będziesz,że wcale nie trzeba oddychać,że cisza bez oddechuto niezła muzyka,jesteś mały jak iskrai gaśniesz do taktu.Śmierć tylko taka. Bólu więcejmiałeś trzymając różę w ręcei większe czułeś przerażeniewidząc, że płatek spadł na ziemię.Świat tylko taki. Tylko takżyć. I umierać tylko tyle.A wszystko inne – jest jak Bachchwilowo granyna pile.

Zakochani

Jest nam tak cicho, że słyszymypiosenkę zaśpiewaną wczoraj:“Ty pójdziesz górą, a ja doliną…”Chociaż słyszymy – nie wierzymy.Nasz uśmiech nie jest maską smutku,a dobroć nie jest wyrzeczeniem.I nawet więcej, niż są warci,nie kochających żałujemy.Tacyśmy zadziwieni sobą,że cóż nas bardziej zdziwić może?Ani tęcza w nocy.Ani motyl na śniegu.A kiedy zasypiamy,we śnie widzimy rozstanie.Ale to dobry sen,ale to dobry sen,bo się budzimy z niego.

Klucz

Był klucz i nagle nie ma klucza.Jak dostaniemy się do domu?Może ktoś znajdzie klucz zgubiony,obejrzy go – i cóż mu po nim?Idzie i w ręce go podrzucajak bryłkę żelaznego złomu.Z miłością, jaką mam dla ciebie,gdyby to samo się zdarzyło,nie tylko nam, całemu światuubyłaby ta jedna miłość.Na obcej podniesiona ręceżadnego domu nie otworzy


12 из 74