Dziewczyna myślała, że elegancka pani nie może spać I chciała się trochę przespacerować.

– Na drodze, powiadasz. Ale tutaj jest kilka dróg. Na której?

Służąca podeszła do okna i pokazała.

– To znaczy na południe? – zapytał Móri.

Dziewczyna sprawiała wrażenie zakłopotanej.

– Nie. Ja tylko widziałam, jak pani szła do dużej krzyżówki. A w którą stronę poszła stamtąd, to nie wiem.

– W stronę domu, do Wiednia? – zastanawiała się Tiril.

– Tego nie możemy wiedzieć – odparła zaufana pokojówka Theresy. – Teraz jesteśmy koło Hochstadt. Droga na Wiedeń, a także do Kärnten, gdyby jej wysokość chciała pójść do Theresenhof, prowadzi na wschód. Ale nie wiemy, którą drogę jej wysokość wybrała.

– A dokąd prowadzi ta droga, która od krzyżówki biegnie na południe? – zapytał Móri.

Woźnica i karczmarz zawołali jeden przez drugiego:

– W stronę Szwajcarii.

– Ale moja mama nic o tym nie wie. Ona chciała się tylko przejść – powiedziała Tiril.

– W środku nocy? No tak, o świcie… Mimo wszystko bardzo mnie to martwi – rzekł Móri.

Jeden ze służących wtrącił:

– Jej wysokość może się stać ofiarą napadu.

– Nie sądzę – zaprzeczył Móri w zamyśleniu. Odwrócił się do służącego. – Pojechałbyś ze mną? I może jeszcze ktoś z gospody? Pożyczycie nam koni?

– Naturalnie!

Karczmarz pospiesznie załatwił wszystko, o co Móri prosił. Znalazły się nawet pistolety dla niego i dla chłopca stajennego, który miał mu towarzyszyć. Sługa księżnej miał własną broń.

– No i Nero – powiedział na koniec Móri. – On jest ważny. Znajdźcie zaraz jakąś część ubrania księżnej, coś, co nosiła blisko ciała. Może koszulę, w której spała ostatniej nocy?

Pokojówka przyniosła niebywale elegancką nocną koszulę z najdelikatniejszego jedwabiu, zdobioną koronkami.



35 из 177