— Nie możesz pozwolić, by Girardieau zwyciężył. Jeśli grozi ci zamach, musisz wrócić do Cuvier. Tam możesz zmobilizować resztki swoich zwolenników.

Sylveste spojrzał przez okno pełzacza na kratę wykopaliska. Cienie kładły się na bruzdach — pracownicy opuszczali teren i w milczeniu szli schronić się do drugiego pełzacza.

— To może być najważniejsze znalezisko od naszego przybycia na tę planetę.

— 1 niewykluczone, że będziesz musiał je poświęcić. Jeśli utrzymasz Girardieau w ryzach, zostanie ci przynajmniej ten luksus, że będziesz mógł tu wrócić i podjąć poszukiwania. Ale jeśli Girardieau zwycięży, wszystkie twoje znaleziska będą figę warte.

— Wiem — odparł Sylveste. Przez chwilę nie było między nimi wrogości. Rozumowaniu Calvina nie mógł niczego zarzucić i udawanie, że jest inaczej, byłoby niskie.

— Zatem posłuchasz mojej rady?

Sięgnął po kartridż.

— Pomyślę o tym.

DWA

Na pokładzie światłowca, przestrzeń międzygwiezdna, 2543

Problem z umarłymi polega na tym, że nie mają pojęcia, kiedy się zamknąć, pomyślała Triumwir Ilia Volyova.

Wsiadła przed chwilą z mostka do windy, zmęczona po osiemnastu godzinach konsultacji z rozmaitymi symulacjami żyjących niegdyś postaci z odległej przeszłości statku. Usiłowała je na czymś przyłapać, z nadzieją, że któreś z nich ujawni jakieś ukryte fakty na temat pochodzenia kazamaty. Wyczerpująca praca, gdyż starsze osobowości poziomu beta nie potrafiły nawet mówić współczesnym norte, a software, który je obsługiwał, z jakiegoś powodu nie chciał dokonać tłumaczenia. Podczas całej sesji Volyova paliła papierosa za papierosem, brnąc przez gramatyczne zawiłości średniego norte. Teraz nadal napełniała sobie płuca dymem. Spięta po rozmowie, kark miała zesztywniały i bardzo był jej potrzebny papieros. Klimatyzacja windy niezbyt dobrze działała; po paru sekundach kabina wypełniła się dymem.



19 из 613