Ale pamiętał też przyjemne chwile! Ohydne oczy zwracały się to tu, to tam, żółtoszare spojrzenie powoli, ale z dziką rozkoszą przedzierało się przez mrok, przeczesywało świat wspomnień w poszukiwaniu radośniejszych zdarzeń.

Nie wszyscy z jego dotkniętych przekleństwem potomków okazali się odszczepieńcami. Tengel Zły po raz kolejny przesłał kipiącą nienawiścią myśl Tengelowi Dobremu, temu, który zdołał odwrócić przekleństwo i sprawić, że jego nędzni następcy podjęli walkę ze złym przodkiem.

Miał też jednak powody do radości. Pamiętał je świetnie. Ów piękny mężczyzna z dawnych czasów, ten, który odciął głowę swojej kobiecie. No i Kolgrim, choć on nie na wiele się przydał. Oprócz tego, oczywiście, że zgładził niebezpiecznego Tarjeia, ale to przecież on, Tengel Zły, kierował jego poczynaniami. Solve był jego wiernym sługą, no i Ulvar! Ten był najbardziej obiecujący, tak, bo Ulvhedina zmarnowali ci świętoszkowaci łajdacy. Ale Ulvar pozostał mu wierny.

Flety! Za każdym razem, gdy któryś z potomków natrafił na zaklęty flet, rosła moc Tengela Złego. Tuli wpadł w ręce taki instrument, lecz powstrzymała ją ta obrzydliwa gromada zmarłych, sprzysiężonych przeciw niemu. Tymczasem nie dokończona gra dziewczyny i tak miała na niego zbawienny wpływ. Zaczął się budzić; oprzytomniał na tyle, że mógł podjąć próbę otwarcia oczu. Najpierw były to tylko niewielkie przymiarki, ale teraz wreszcie mu się udało.

Na moment zasłonił powiekami żółte szpary oczu, mrugnął raz tylko, po to, by sprawdzić, czy naprawdę może nimi poruszać, a już ten nieznaczny ruch wzbił w powietrze tuman szarego jak popiół cuchnącego pyłu.

Gra Tuli na flecie, choć przerwana, obudziła go na tyle, by mógł poprowadzić jednego ze swych bezrozumnych potomków do Eldafjord, tam gdzie znajdował się jego własny flet, ten, który utracił w tak niecny sposób.

Eldafjord… Podróż Eskila. Doprawdy, tak niewiele brakowało! O mały włos, a Tengel Zły by się obudził. Dokonałby tego Heike, jeden z jego najzagorzalszych przeciwników. W głębi mrocznej duszy Tengela Złego na to wspomnienie rozległ się złośliwy chichot.



2 из 192