– W uzasadnieniu nie wspomniano o tym, ale z innych źródeł wiadomo, że postawiono mu dodatkowy zarzut handlu narkotykami. Trzeba dodać, że Nash w przeszłości nie był karany.

– A więc pan Nash handlował trawką z kałasznikowem na ramieniu. I znalazł prawdziwego przyjaciela w osobie sędziego Rosenberga, czy tak?

– Właśnie tak. – Spojrzała na Callahana. Napięcie opadło.

Wszystkie oczy śledziły profesora wolno przemierzającego salę i rozglądającego się w poszukiwaniu kolejnej ofiary. Darby Shaw często była jedyną osobą zabierającą głos podczas wykładów, a Callahan życzył sobie udziału i reszty studentów.

– Jak sądzicie, dlaczego Rosenberg wykazał zrozumienie dla nieszczęsnego pana Nasha? – zwrócił się teraz do wszystkich.

– Bo przepada za handlarzami trawką – odezwał się Sallinger, który, zraniony w swej dumie, próbował odzyskać dobre imię.

Callahan kładł duży nacisk na dyskusje podczas wykładów. Uśmiechnął się do swojej ofiary, jakby witając ją z powrotem na polu bitwy.

– Tak pan sądzi, panie Sallinger?

– Ma się rozumieć. Kocha handlarzy, zboczeńców molestujących nieletnich, sprzedawców broni i terrorystów. Podziwia tego rodzaju ludzi, a jednocześnie widzi w nich biedne, wykorzystywane dzieci, które należy ochraniać. – Sallinger udawał słuszne oburzenie i gniew.

– A pańskim zdaniem, co powinno się zrobić z tymi ludźmi, panie Sallinger?

– To proste. Wytoczyć im sprawiedliwy proces, potem załatwić szybką, równie sprawiedliwą apelację i ukarać, jeśli zostaną uznani za winnych. – Sallinger znalazł się niebezpiecznie blisko prawicowego fundamentalizmu, co było traktowane przez studentów prawa na Uniwersytecie Tulane jako śmiertelny grzech.

– Proszę, niech pan kontynuuje – rzekł Callahan, założywszy ręce na piersi.

Sallinger zwęszył podstęp, mimo to postanowił nie rezygnować ze swych wywodów. Nie miał nic do stracenia.

– Chodzi o to, że sędzia Rosenberg usiłuje interpretować po swojemu naszą konstytucję. Wyszukuje kruczki po to, żeby wykluczyć materiał dowodowy, bez którego niemożliwe jest skazanie niewątpliwie winnych oskarżonych. Mówiąc szczerze, robi mi się od tego niedobrze. Sędzia Rosenberg uważa więzienia za nadzwyczaj okrutne miejsca i dlatego, powołując się na Ósmą Poprawkę



16 из 371