Następne dwa miesiące były najbardziej tragicznym okresem w jego życiu. Do tej pory wspominał go ze łzami: rozmowa z chłopcami; pomoc w przeprowadzce Leslie i dzieci do mieszkania na West Side; jego pierwsza noc bez nich w ich starym mieszkaniu… Nie raz myślał, by zrezygnować z serialu i błagać Leslie o powrót, lecz jasne było, że klamka bezapelacyjnie zapadła. Przed wyjazdem do Kalifornii Bill odkrył, że w szkole Juilliarda pracuje mężczyzna, którego Leslie „bardzo lubi”. Nie miała z nim romansu. Bill znał żonę na tyle, by wierzyć, że była mu wierna, teraz jednak jej uczucie do tego mężczyzny przybierało na sile i stanowiło jeden z powodów jej odejścia. Pragnęła odzyskać wolność, by móc bez wyrzutów sumienia i Billa Thigpena w swym życiu związać się z tamtym człowiekiem. Utrzymywała, że z nim łączy ją wszystko, podczas gdy z Billem wspólne. mają już tylko dzieci. Adam bardzo przeżył rozstanie z ojcem, mając jednak dwa i pół roku, szybko się przystosował do nowej sytuacji, ośmiomiesięczny Tommy zaś nawet nie zauważył różnicy. Separacja najmocniej dotknęła Billa. W samolocie unoszącym go z Nowego Jorku do Los Angeles nie potrafił powstrzymać łez płynących mu wolno po twarzy.

W Kalifornii Bill bez reszty poświęcił się serialowi. Pracował dzień i noc, czasem nawet spał na kozetce w swoim gabinecie. Popularność serialu pobiła wszystkie rekordy, a liczba nagród Emmy rosła. Po siedmiu latach pobytu na Zachodzie zapał Billa Thigpena zmalał tylko w nieznacznym stopniu. „Życie, które warto przeżyć” stało się jego dumą i radością, nieodłącznym towarzyszem, najlepszym przyjacielem, ukochanym dzieckiem. Nie miał powodu, by taki stan rzeczy zmieniać. Pozwolił, by praca wypełniła mu życie.

Chłopcy odwiedzali go w czasie ustalonych z Leslie świąt, spędzali z nim także miesiąc letnich wakacji. Kochał synów bardziej niż kiedykolwiek i boleśnie odczuwał dzielące ich trzy tysiące mil, pragnął bowiem mieć ich na co dzień.



11 из 291