To, co nastąpiło potem, z założenia było proste i krótkotrwałe. Aktorki, gwiazdki, statystki, modelki, dziewczyny, które chciały dobrze się zabawić, gdy Bill miał trochę wolnego czasu, i lubiły chodzić z nim na przyjęcia, gdy całej uwagi nie poświęcał zmianom w serialu. Poza tym niczego więcej od niego nie wymagały. Bill był jednym z wielu mężczyzn w ich życiu, nie przeszkadzało im więc, jeśli do nich nie dzwonił. Niektóre przygotowywały mu czasem kolację, niektórym on gotował, ponieważ lubił to zajęcie. Bywało, że te, które lubiły dzieci, zapraszał do Disneylandu, kiedy chłopcy u niego byli, aczkolwiek zwykle wolał mieć ich tylko dla siebie.

Ostatnio Bill nawiązał romans z Sylvią, pochodzącą z Nowego Jorku odtwórczynią jednej z głównych ról w serialu. Po raz pierwszy od dłuższego czasu pozwolił sobie na związek z aktorką, która dla niego pracowała, a to dlatego, że Sylvia była prześliczną dziewczyną i nie potrafił oprzeć się jej wdziękom. Występowała w filmach już jako dziecko, potem została modelką. Jej zdjęcie ozdabiało okładkę „Vogue”, rok pracowała w Paryżu u Lacroix, a zanim trafiła do serialu, spędziła w Los Angeles sześć miesięcy, grając w podrzędnych filmach. Była zaskakująco dobrą aktorką i uroczą dziewczyną, która sprawdziła się na ekranie. Bill sam był zdziwiony, jak bardzo ją polubił. Polubił, nie pokochał. Miłość była uczuciem zarezerwowanym wyłącznie dla dziewięcioletniego Adama i siedmioletniego Tommy’ego.

Sylvia skończyła dwadzieścia trzy lata i czasami Bill myślał, że zachowuje się, jakby była jeszcze dzieckiem. Odznaczała się prostotą i naiwnością, które zarówno go wzruszały, jak i bawiły, doświadczenia życiowe bowiem nie wpłynęły na jej charakter, co bywało odświeżające, aczkolwiek też denerwujące. Nie uświadamiając sobie, jak potrafią intrygować aktorzy, czasami grała wspaniale, czasami jednak sama się podkładała starszym koleżankom.



14 из 291