
W wieku trzydziestu dziewięciu lat Bill uchodził za króla mydlanych oper, o czym świadczył rząd nagród Emmy ustawionych na półce w jego gabinecie. W tej chwili jednak nawet na nie nie spojrzał. Nerwowo przemierzał pokój, niepewny, jak aktorzy zareagują na nieoczekiwane zmiany dokonane w ostatniej minucie. Dwie aktorki zwykle radziły sobie w takich sytuacjach doskonale, natomiast jeden z aktorów często się sypał, szczególnie gdy zmiany zbyt go denerwowały. Pracował w serialu dwa lata i Bill nieraz się zastanawiał, czy nie zaangażować na jego miejsce kogoś innego, lecz podobała mu się siła, z jaką grał, gdy wierzył w swoje kwestie.
Serial okazał się potrzebny milionom telewidzów w Stanach Zjednoczonych. Świadczyła o tym liczba listów, które codziennie otrzymywali Bill, aktorzy i producenci. Całą ekipę po latach wspólnej pracy łączyły niemal rodzinne więzy. Dla wielu utalentowanych ludzi serial stał się domem i sposobem na życie.
Tego popołudnia, jak w tyle poprzednich, Sylvia przygotowywała się do swej roli. Grała Vaughn Williams, piękną młodszą siostrę głównej bohaterki, Helen. Vaughn, o czym nie wiedział nikt w rodzinie, a zwłaszcza Helen, zaplątała się w romans ze swoim szwagrem, który w dodatku podsunął jej narkotyki. Niezdolna uwolnić się z zarzuconej przez Johna sieci, coraz bardziej się pogrążała, idąc za nim ślepo ku własnej zgubie. Tego dnia w serialu nastąpić miał nieoczekiwany zwrot akcji. Vaughn będzie naocznym świadkiem morderstwa popełnionego przez Johna na dostawcy narkotyków, z którego usług korzystała od chwili, gdy John ich poznał, i policja zacznie jej poszukiwać jako sprawczyni tej zbrodni.
