Był to trudny odcinek. Bill bacznie nadzorował scenarzystów, gotów ingerować, gdyby tylko uznał, że zachodzi taka potrzeba. Zwrot akcji należał do tych, które zapewniały serialowi nie słabnącą od dziesięciu lat popularność. Bill zadowolony był z porannej pracy, polegającej na naszkicowaniu zarysu wydarzeń następnych odcinków. Wygodnie usadowiony w swoim fotelu, zapalił papierosa i napił się dymiącej kawy z kubka, który sekretarka właśnie przed nim postawiła. Zastanawiał się, co powie Sylvia na zmiany w scenariuszu, wręczone jej dopiero co przez drzwi garderoby. Bill nie widział jej od ubiegłej nocy. Spała, gdy wychodził z jej mieszkania o trzeciej nad ranem. Pojechał do siebie, wziął prysznic i przebrał się, a o wpół do piątej był już w swoim biurze. Pracował nad pomysłem męczącym go przez cały wieczór. O wpół do pierwszej atmosfera w biurze wciąż była naelektryzowana. Bill wstał, zgasił papierosa i pośpiesznie udał się do studia, gdzie przypatrywał się reżyserowi starannie omawiającemu dokonane w ostatniej chwili zmiany.

Bill znał go od lat. Był to hollywoodzki weteran, mający na koncie wiele udanych filmów telewizyjnych. Mogłoby się zdawać, że Bill lekko przesadza angażując go do popołudniowego serialu, on jednak wiedział, co robi. Allan McLoughlin sprawiał, że aktorzy dawali z siebie wszystko. Gdy Bill wszedł do studia, Allan rozmawiał z Sylvią i aktorem grającym Johna, dyskretnie usadowił się zatem w odległym kącie pokoju, skąd mógł wszystkich obserwować, nie wchodząc nikomu w drogę.

– Kawy, Bill? – zapytała młoda śliczna sekretarka planu. Od roku próbowała go poderwać. Bardzo go lubiła i uważała, że pasuje do niego określenie „miś”. Był wysoki, silny, ciepły, inteligentny, przystojny, choć nie laluś, często się śmiał, a łagodny sposób bycia zmiękczał nieco pasję, z jaką pracował. Bill w odpowiedzi tylko się uśmiechnął i potrząsnął odmownie głową. Mimo że sympatyczna i miła, dla niego była zawsze tylko sekretarką planu. W studiu tak bardzo się koncentrował na tym, co się działo przed kamerą, lub na obmyślaniu przyszłego rozwoju akcji, że nie potrafił nic poza tym dostrzec.



16 из 291