4. Potem po prostu się zdenerwowałam. Pomyślałam, że to jest nieprawdopodobne, aby tak kłamać. Tak nie kłamią nawet politycy. To jest przecież także moja „Polityka”. Passent, Pietkiewicz, Baczyński, Pietrasik… tyle lat. I się bardzo zdenerwowałam. Nowacki pisze: „To cztery upojne dni i noce w paryskim hotelu”. Nowacki nie przeczytał tej książki. Nie mógł. To jest kulminacyjna scena. Oni spędzili jedną, jedyną noc w (***) gwiazdkowym hotelu, który Nowacki dla „proli” podniósł do „najdroższego hotelu w mieście”. To kłamstwo jest jak rzygowiny Super Mario z Game Boya. Po prostu przez 4 życia Super Mario wymiotuje. Nie cztery noce. Cztery dni. I zrobiło mi się przykro. Strasznie. Najbardziej było mi przykro, że nazywam się Katarzyna Nowacka. To samo nazwisko co ten DN. Nick „DNO”. Taki mu wymyśliłam, gdyby nie wiedział co to „nick” Mam nadzieję, że Wiśniewski nie ma czasu, aby czytać takie wymioty jak te Nowackiego vel DNO. I że mi wybaczy, że nazywam się tak samo. Bo „S@motność…” Wiśniewskiego jest dla mnie… jak… Szkoda pisać… Wy i tak tego nie opublikujecie, bo Nowacki jest na waszej wierszówce… Z wyrazami szacunku dla Wiśniewskiego

(e-mail:

Ten tekst był prawdopodobnie pisany w złości. Nie zgadzam się z jego agresywnością. Dariusz Nowacki odebrał moją książkę na swój sposób. I miał do tego prawo. „Pogardliwość” tonu w recenzjach i krytykach to często zwykły zabieg „warsztatowy” dziennikarzy, mający wywołać reakcję czytelników. W tym wypadku zadziałał znakomicie.


Wrażliwość Jakuba, obok mądrości, chyba najbardziej porusza czytelników. Ale ta wrażliwość jest kosmiczna. Pozaziemska. To taka wymarzona, szczególnie przez kobiety, wrażliwość. Wyczekiwana:


Dziękuję za „S@motność w Sieci”, teraz wiem, że czekam na Jakuba w moim poplątanym życiu…

Ania (e-mail:

Wrażliwość o nieskazitelnej strukturze kryształu, czysta aż do granicy nieprawdy.



42 из 102