Powiedział, że pragnął jej od dawna. Anette nie była tego wcale pewna. Czy chciał jej wyłącznie dlatego, by móc zaspokoić swe dzikie żądze? Czy też ze względu na jej świetne pochodzenie i bogactwo?

A może powiedział „tak”, ponieważ czuł się przyparty do muru?

Wszystko jedno, czym się kierował, ona i tak nie mogła pozbyć się przygniatającego uczucia rozpaczy i beznadziejności. I… zawodu?

Zastanawiała się, czy inne młode pary, zawierające małżeństwa zgodnie z umową, odczuwają podobnie. O czym myślą w tak ważnym dniu swego życia? Czy są pełne oczekiwania, nastawione, by dać swej drugiej połowie jak najwięcej szczęścia? Czy też myślą o materialnych zaletach swego związku? Czy może o… o nocy poślubnej? Z nieznajomą osobą?

Anette wiedziała, co należy do jej obowiązków, była gotowa na poświęcenie. Matka dokładnie ją pouczyła. W noc poślubną nie wolno się niczemu sprzeciwiać, grzeszni mężczyźni mają wówczas prawo wykorzystać swe żony. Anette musi być przygotowana na to, by cierpieć w milczeniu. Ale potem… Potem to ona będzie decydować!

Anette poczuła nagle, że jej dłonie zrobiły się lepkie od potu. Na myśl o czekającej ją nocy z niepewności i strachu kręciło się jej w głowie.

Ale będzie dzielna i wszystko zniesie!

Mikael Lind z Ludzi Lodu siedział obok niej przygnębiony i z miną męczennika przyjmował wszystkie życzenia szczęścia, życzliwe, dodające mu otuchy spojrzenia i wesołe uwagi na temat nocy poślubnej.

Anette i Mikael nie zdążyli porozmawiać i dla niego było to niemal katastrofą. Być może dłuższa rozmowa zdołałaby wprowadzić pewien element przyjaźni i zaufania w ich wzajemne stosunki… Zerknął na nią ukradkiem. Siedziała obok niego bardzo blada i drżącym uśmiechem odpowiadała na wznoszone w górę kielichy, z których pito za ich zdrowie. Nie miała nawet odwagi podnieść wzroku, by napotkać przyjazne spojrzenia. Sprawiała wrażenie, jakby nagle odebrało jej mowę.



20 из 204