
25
Chto z-pad ščaslivaj zorki maje los,
Toj hanarycca tytułami moža.
A mnie luboŭ dla ščascia jon prynios,
Z joj samy bolšy ŭ sviecie ja vialmoža.
Nibyta kvietki ŭ soniečnym sviatle,
La ŭładara krasujuć favaryty.
A zhasnie sonca ŭ viečarovaj mhle,
Nachmurycca ŭładar — i ŭsie zabyty.
Mieŭ vajavoda mnostva pieramoh,
Jaho imia hučała, jak malitva.
Kali ž apošniaj dasiahnuć nie moh —
Zabyty jon sa słavaju ŭsich bitvaŭ.
Maich zasłuh nichto nijak nie zdymie:
Lubiŭ, lublu i budu viek lubimy.
26
Majho kachannia pan! Jak tvoj vasał,
Biazmiežna vartasciam tvaim addany,
Piśmovaje pasolstva ja pasłaŭ,
Choć biez dascipnasci, ale z pašanaj.
Na žal, prydatnych słoŭ ja nie znajšoŭ,
Kab vykanać pačucci-letucienni.
Prymi ž maich harotnikaŭ pasłoŭ
I aprani dušy svajoj adzienniem.
Mahčyma, zorki, što kirujuć mnoj,
Viaduć mianie u kraj niaznany svietu,
Svajoju pramianistaju krasoj
Maju adznačać i azdobiać metu.
Tady i ja pryznajusia u tym,
Jak ščyra mnoj ty zaŭsiahdy lubim.
27
U ciažkaj stomie ja šukaju łožak,
Kab supačyć i ciełam i dušoj.
Dy i adtul imknucca ŭ padarožža,
Jak pilihrymy, dumki za taboj.
U dalni kraj, pad zasciłaju nočy,
Ciabie šukajučy, latuć jany.
Choć baču toje, što slapoha vočy,
Ale mianie maje minajuć sny.
Da darahoha ŭsiudy josć daroha,
Rysuje mnie zamiłavannia zrok
