
Za ŭsich, addadzienych syroj mahile.
Šukaju tych, što ŭziaŭ dačasna los,
Što ja lubiŭ i što mianie lubili.
Rachunak prahladajučy daŭhi,
Žachajusia nad im ad kožnaj straty.
I znoŭ płaču, nibyta za daŭhi,
Za toje ŭsio, za što davaŭ ja płatu.
Ciabie ž zhadaŭšy, dumaju: «Iznoŭ
Utraty ŭsie ŭ tabie adnoj znajšoŭ!»
31
A sercy tych, zabrany što niabytam,
Ja čuju ŭ sercy i ŭ hrudziach tvaich.
Tvajo abličča dziŭnaje spavita
Sviatłom vačej i vodzirkami ich.
Ja horka płakaŭ na mahilnych plitach
Pa tych usich, čyj dzień dačasna zhas.
Ciapier jany pryjšli iznoŭ, nibyta
Na čas karotki pakidali nas.
Jak by na schoŭ jany taboju ŭziaty,
Dla serca miłyja, lubimyja usie.
I kožny z ich, zamiłavannia varty,
Majho kachannia častačku niasie.
Jak adlustrovak mnoju ŭsich lubimych,
Ty nada mnoj panuješ razam z imi.
32
Kali navieki lahu ja ŭ trunie,
A smierć maje zasyple pracham kosci,
Zhadaješ ty jak-niebudź pra mianie
I pačytaješ z knihi hetaj štości.
Paetaŭ novych, zdolnych pryjdzie šmat,
Zvančej ich ryfmy buduć niezraŭnana.
A ŭsio ž tvajoj ja budu ŭvahi vart, —
Ciabie lubiŭ sardečna i addana.
Skažy ŭsim im: «Kali b moj druh nie zhas
I za žycciom paznaŭ by licha mieniej,
Nie horš by jon tvaryŭ za mnohich vas,
Nie horšym byŭ by ŭ vašym pakalenni.
Šanuju vas za hučnasć vašych słoŭ,
Jaho lublu za ščyruju luboŭ».
33
Ja nieadnojčy bačyŭ, jak svitannie,
