
121
Lepš być błahim, čym, nie byvaŭšy im,
Ciarpieć biazvinna ŭsiakija napasci.
Niama nijakaj radasci i ŭ tym,
Kali nam niechta vyznačaje ščascie.
Jak moža čyj razbeščany pahlad
Mnoj kiravać, majoj kryvioj impetnaj?
Ja hrešny? — Tak! Ale hrašniej naŭrad,
Čym vy, špiki, z svajoju apramietnaj!
Ja — heta ja. A vy učynak moj
Svajoju mieraj mierycie staranna.
Kali suddzia — harbun, dyk za suddzioj,
Z svajho žadannia, ja harbatym stanu?!
I nie kažycie, što na sviecie ŭsim
Nikoha dobraha niama zusim!
122
Navošta mnie darunak tvoj — tablicy?
Natatki ŭsie u pamiaci majoj.
I tak zapisany, što im skryšycca
Pryjšłosia b tolki razam z hałavoj.
Ty budzieš žyć až da taje časiny,
Pakul darešty zniščycca, na tło
Usio, što da cudoŭnych uspaminaŭ
Skarbnicaju nadziejnaju było.
Kali natatkam ščyraha kachannia
Takija schovy daviałosia mieć,
Niachaj lepš niekamu darunkam stanie
Tablic chałodnych marmur abo miedź.
Chto choča mieć dla pamiaci darunki,
Nie vieryć toj u moc ułasnaj dumki.
123
Nie spadziavajsia, čas, što ja inakšy!
Ŭsie piramidy — cud mały zusim.
Na novy ład starjo panicavaŭšy,
Jak dasiahnienniem, chvališsia ty im.
Naš viek karotki. Dziva ŭ tym jakoje,
Kali starjo za navinu daješ.
Zdajecca nam, i my stvarajem toje,
Što stvorana ŭ minułym časie lepš.
Navošta mnie usie tvaje tablicy?
Minułyja i sionniašnija dni
