– Jakie? – zaciekawiłem się.

– Etiopia i Armenia. Kraje leżące na obrzeżach ówczesnego świata. Znane są greckie traktaty filozoficzne, które przetrwały tylko w postaci przekładów na ormiański. Znamy prace historyczne z I wieku naszej ery, które zachowały się tylko w językach ormiańskim, amharskim i gyez. Ocalało sporo. Trzeba to tylko odnaleźć…

Rozdział III

Sekrety grafologii * Kto może potrzebować atanatora? * Kim są nasze przeciwniczki? * Zasadzka na Plantach * Straszliwy łomot * Tajemnicza Stasia * Srebrny krzyżyk.

Gabinet wicedyrektora Lucjusza był dość ciemny. Całą jedną ścianę zajmował regał sklecony z różnych przypadkowo zebranych desek, zastawiony ciasno dziesiątkami książek. Kilka przedwojennych foteli otaczało niewysoki stolik. Na biurku stał komputer.

– Wygodnie się siedzi? – uśmiechnął się stary muzealnik.

– Bardzo – powiedział Szef. – Gdzie je pan zdobył?

– Cóż, pewna pomylona staruszka zapisała je naszemu muzeum. Sądziła, że to bezcenne antyki. Nie wypadało odmówić, ale nie mamy ekspozycji mebli z lat międzywojennych, więc na razie wykorzystujemy je w tak prozaiczny sposób – uśmiechnął się.

– Porozmawiajmy o sprawie, która nas tu sprowadza – zaproponował Pan Samochodzik.

Nasz gospodarz wyjął z szuflady list napisany na ręcznie czerpanym papierze.

– Oto nasza zagadka – powiedział. – Zwróćcie panowie uwagę jaka piękna kaligrafia. Każda literka dopracowana.

– Odciski palców? – zapytałem.

– No cóż. Cała masa. Trzech różnych osób. Tyle tylko, że nie figurują w rejestrach policyjnych. A nie sprawdzimy przecież, jakie linie na paluszkach mają wszyscy mieszkańcy Krakowa.



16 из 151