Sądząc po szerokich ramionach i muskulaturze, doktor był fizycznie sprawny, z pewnością potrafiłby skutecznie obronić się przed napastnikiem. Mimo to umarł w pozycji poddańczej, ze zwieszoną głową.

Dwaj pracownicy kostnicy stali nad ofiarą, zastanawiając się, jak ulokować na noszach zastygłe w pośmiertnym stężeniu ciało.

– Lekarz sądowy, który przybył o dziesiątej rano, stwierdził obecność plam opadowych, a zwłoki były już zesztywniałe.

Orzekł, że zgon nastąpił gdzieś między północą a trzecią nad ranem.

– Kto go znalazł?

– Pielęgniarka z jego gabinetu.

Kiedy nie przybył rano do kliniki i nie odpowiadał na telefony, przyjechała do niego do domu. Znalazła go koło dziewiątej rano.

Nie wiadomo, co się stało z jego żoną.

Rizzoli spojrzała pytająco na Korsaka.

– Miał żonę?

– Gail Veager, trzydzieści jeden lat.

Zniknęła.

Dreszcz, który poczuła, kiedy stanęła przed drzwiami rezydencji Veagerów, znów ją przeniknął.

– Została uprowadzona?

– W tej chwili wiadomo tylko, że jej nie ma.

Rizzoli popatrzyła na Richarda Veagera.

Atletyczne ciało doktora kłóciło się z widokiem śmierci.

– Opowiedz mi o nich.

Jakie było ich małżeństwo?

– Szczęśliwe.

Tak ludzie mówią.

– Ludzie zawsze tak mówią.

– W tym wypadku może to być prawdą.

Byli małżeństwem od dwóch lat. Rok temu kupili ten dom.

Ona jest pielęgniarką w sali operacyjnej szpitala, w którym pracował, więc mieli ten sam krąg przyjaciół i ten sam rozkład zajęć.

– Z tego wynika, że prawie się nie rozstawali.

– Tak.

Ja bym chyba oszalał, gdybym bezustannie musiał przebywać z moją żoną, ale oni wydawali się znosić to dobrze. W zeszłym miesiącu wziął dwa tygodnie urlopu, żeby poświęcić cały czas żonie po śmierci jej matki.

– Jak myślisz, ile może zarobić chirurg ortopeda przez dwa tygodnie?



14 из 308