
Wstał, podszedł do okna i spojrzał na ruchliwą Via Venetto. Dawn bardzo lubiła tę ulicę, pełną drogich sklepów i restauracji. Uwielbiała zresztą całe to wspaniałe, beztroskie życie, które zapewniał jej majątek męża.
Pieniądze pochodziły z Valetti Motors, dzieła legendarnego włoskiego kierowcy wyścigowego, Emilia Valettiego, sześciokrotnego medalisty Mistrzostw Świata Formuły 1, a następnie założyciela firmy, która miała zapewnić sławę jego nazwisku. Produkował w niej eleganckie, supermodne samochody sportowe, kupowane przez bogaczy za ogromne pieniądze. Poza tym budował też samochody wyścigowe, które brały udział w zawodach, często z powodzeniem.
Carlo wychował się w domu zdominowanym przez ojca. Sam również został kierowcą wyścigowym i przez kilka lat prowadził przyjemne, barwne życie. Był atrakcyjnym chłopcem, wysokim, szczupłym i silnym, z ciemnymi włosami i oczami, o dostatecznie pogodnym usposobieniu, by sprawiać wrażenie lekkoducha. W istocie nigdy nie był lekkomyślny, teraz zaś, po latach pełnych trosk i kłopotów, jego twarz stała się posępna. Miał trzydzieści dwa lata, lecz ciągłe zmartwienia zdążyły już wyżłobić gorzkie zmarszczki w kącikach jego oczu, a zmysłowe usta wykrzywiał cyniczny grymas.
W wieku dwudziestu dwóch lat poznał Dawn Fletcher, która była od niego o rok starsza. Pojechał do Monzy, na Grand Prix Włoch, ona również zjawiła się tam u boku innego kierowcy. Weszła do boksu, w którym przygotowywano samochód Carla, i natychmiast przeprosiła za pomyłkę. Oszołomiła go jej uroda, żywotność i elegancja. Po upływie niecałego miesiąca byli już małżeństwem.
Brakowało mu dojrzałości, aby przejrzeć zamiary tej sprytnej, wyrachowanej kobiety. Jej „pomyłka" nie była przypadkiem. Dawn z rozmysłem postanowiła poznać i usidlić dziedzica fortuny Valettich. Carlo wiedział o tym, bowiem po latach, podczas jednej z ich gwałtownych kłótni, sama mu o tym powiedziała. Czasami w złości Dawn zapominała o wyrachowaniu.
