
– Atrakcyjna z pani kobieta, ale to nie uroda go zauroczyła. Uważa pani,że to zabawne – Magda pokiwała głową z aprobatą. – I dobrze. Poczucie humoru to podstawa powodzenia u mężczyzn. Szczególnie u takich jak Roarke.- Nie wątpiła, że wygląd też się liczy. Eve może nie olśniewała urodą, a na jej widok mężczyznom nie odbierało mowy, ale zbudowana była proporcjonalnie, miała ładne szczere oczy i interesujący dołeczek w brodzie.- Pani uroda go przyciągnęła, ale nie dla niej stracił głowę. Dużo ot ym myślałam, bo, wiem, że Roarke zawsze miał słabość do pięknych kobiet. Sama mam słabość do niego i dlatego pozwoliłam sobie zebrać na pani tema trochę informacji.
Eve pochyliła wyzywająco głowę.
– I co, zdałam?
Rozbawiona Magda dotknęła czerwonym paznokciem brzegu kieliszka, po czym uniosła szampana i z uśmiechem wypiła łyk.
– Jest pani inteligentną, silną kobietą, która nie tylko stoi na własnych nogach, ale kiedy trzeba potrafi kopnąć w tyłek. Ma pani swój rozum. Rozgląda się pani po Sali i zastanawia się: „ co za absurd, czyżbyśmy nie mieli nic lepszego do roboty?”
Eve z rosnącym zainteresowaniem przyglądała się rozmówczyni.
– Jest pani aktorką czy psychologiem? – zapytała w końcu.
– Obie profesje mają ze sobą wiele wspólnego. – Magda urwała na chwile by napić się szampana. – Moim zdaniem, nie zależała pani…nie zależy pani na jego pieniądzach. Właśnie tym go pani zaintrygowała. Nie zauważyłam też, żeby pani czołgała się u jego stóp. Gdyby tak było, prawdopodobnie szybko by się panią znudził.
– Nie jestem jego zabawką.
– Oczywiście że nie. – Tym razem Magda uniosła kieliszek w toaście.- Jest w pani zakochany do szaleństwa. Aż miło na was patrzeć. A tera proszę mi coś opowiedzieć o pracy w policji. Nigdy nie wcielałam się w postać policjantki. Kiedyś grałam kobietę, która łamie prawo by ochronic swoich bliskich, ale nigdy nie byłam bohaterką, która broni prawa. Jak to jest?
