— …jego puls słaby i nieregularny, co stwierdziłam mimo nieznajomości naturalnych parametrów tętna. Jedynym środkiem, jaki mogłam zastosować dla przeciwdziałania wstrząsowi, było ogrzanie pacjenta. Rozpaliliśmy więc ognisko, dbając o to, aby dym i iskry nie leciały na pole operacyjne. Gdy pacjent stracił przytomność, podawaliśmy też dożylnie czystą wodę. Nie wiedziałam jednak, czy nasze roztwory soli fizjologicznej nie okażą się dla niego szkodliwe. Teraz zdaję sobie sprawę z nadmiaru ostrożności, ale wtedy nie chciałam ryzykować, że pacjent straci nogę.

— Oczywiście — rzekł Edanelt. — Proszę teraz opisać postępowanie pooperacyjne.

— Pacjent odzyskał przytomność późnym wieczorem. Wydawał się w pełni świadomy, chociaż znaczenie niektórych jego słów było dla mnie niejasne. Domyśliłam się tylko, że odnosiły się one do awarii samolotu, całej jego sytuacji, mnie oraz hipotetycznego, ale nieprzyjemnego jego zdaniem życia pozagrobowego. Ponieważ nasze rośliny mogły mu zaszkodzić, ograniczałam się do pojenia go wodą. Pacjent narzekał na bolesność poranionych miejsc, jednak nie mogłam mu podać żadnego anestetyku, gdyż mógłby się okazać dla niego trujący. Dotrzymywałam mu więc jedynie towarzystwa i pocieszałam…

— Trzy dni nie przestawała mówić — odezwał się Chiang. — Pytała o moją pracę i o to, co będę robił, jak wrócę do służby, chociaż byłem pewien, że wywiozą mnie stamtąd nogami do przodu. Czasem zasypiałem wręcz od tego jej gadania.

Prilicla zadrżał lekko i,Cha Thrat zastanowiła się, czy mógł wyczuć u pacjenta echo niemiłych wspomnień bólu.

— W odpowiedzi na pilne wołanie o pomoc dotarła do nas w końcu pięcioosobowa ekipa Ziemian, wśród których był lekarz. Przywieźli własną żywność i leki. Lekarz poradził mi, jaką dietę powinnam zastosować, poinformował też o dawkowaniu medykamentów. Otrzymał swobodny dostęp do pacjenta, nie zgodziłam się jednak na powtórną interwencję chirurgiczną. Muszę wyjaśnić, że u nas lekarz nigdy nie unika odpowiedzialności za pacjenta ani z nikim jej nie dzieli. Moje stanowisko spotkało się z krytycznym podejściem, tak z zawodowego, jak i czysto osobistego punktu widzenia. Szczególnie wiele zastrzeżeń zgłaszał lekarz, jako że nie zgodziłam się, aby zabrano pacjenta na statek przed upływem osiemnastu dni od operacji, gdy byłam już pewna, że całkowicie powróci do zdrowia.



18 из 215