
Schwycił mnie za ramiona, obrócił, przyjrzał mi się dokładnie i krzyknął:
– Jak ty się, do cholery, ubrałaś?!
– Odpieprz się – odpowiedziałam, zraniona po raz kolejny. Zadzwonił telefon, więc Daniele wyszedł z pokoju, by go odebrać; nie słyszałam dokładnie, co mówił, tylko jakieś wyciszone słowa i tłumione śmiechy. W pewnym momencie usłyszałam:
– Poczekaj chwilę. Zajrzę do niej, a potem ci powiem. Wtedy wsunął głowę przez drzwi i spojrzał na mnie, wrócił do telefonu i powiedział:
– Stoi obok łóżka z rękami w kieszeniach. Teraz ją przelecę, a potem ci powiem. Cześć.
Wrócił z uśmiechniętą twarzą, a ja odpowiedziałam nerwowym uśmiechem.
Nic nie mówiąc, opuścił żaluzje i zamknął na klucz drzwi do swojego pokoju; patrzył na mnie przez chwilę, zsunął spodnie i został w slipach.
– No? Na co jeszcze czekasz w tym ubraniu? Rozbieraj się! – powiedział z grymasem na twarzy.
Śmiał się, gdy się rozbierałam, a kiedy już byłam całkiem naga, powiedział, przechylając lekko głowę:
– Hm… jesteś całkiem niezła. Zawarłem umowę z piękną cipką.
Tym razem nie uśmiechnęłam się, byłam zdenerwowana, patrzył na moje białe, jasne ramiona, które błyszczały w przedzierających się przez okno promieniach słońca. Zaczął całować moją szyję, potem stopniowo schodził coraz niżej, na piersi, a następnie do mojego Sekretnego Miejsca, gdzie zaczęły już płynąć wody Lety.
– Dlaczego się nie wydepilujesz? – szepnął.
– Bo nie – powiedziałam też szeptem. – Tak mi się bardziej podoba.
Schylając głowę, dostrzegłam jego podniecenie i wtedy spytałam, czy chce zacząć.
– Jak chciałabyś to zrobić? – spytał od razu.
– Nie wiem, ty mi powiedz… nigdy tego nie robiłam – odpowiedziałam lekko zawstydzona.
