Wyrok został ogłoszony bardzo szybko. Kiedy Beatrice wróciła do sali i oznajmiła, że pan Allan Malone będzie musiał opuścić miasteczko i zostanie przekazany londyńskim władzom, jego matka wybuchnęła głośnym płaczem.

— Droga pani Malone — odezwała się Beatrice, zamykając posiedzenie. — Naprawdę pani współczuję. Chociaż sama nie mam dzieci, mogę wyobrazić sobie, jak bolesna musi być dla każdej matki perspektywa rozstania się z jednym z synów.

Przerwała i przez kilka sekund milczała.

— Niemniej, pani Malone — ciągnęła po chwili — uważam, że kilka uwag, jakie wygłosiła pani podczas rozprawy, a zwłaszcza te sugerujące, iż Brytyjczyk i katolik zasługuje na odmienne traktowanie niż mieszkaniec pochodzący z obcego kraju, nie może pozostać bez żadnego komentarza z mojej strony.

Nasz zakon stara się zmienić sposób, w jaki ludzie myślą i postępują. Święty Michał uczył, że wszyscy ludzie są równi wobec Boga. Powiedział, że nie jest ważne, jakim wyższym autorytetom oddaje się boską cześć czy nawet cześć w ogóle. Każde z nas jest integralną częścią boskiego planu, bez względu na to, czy wie o tym, czy nie. Święty Michał powiedział, że wszyscy jesteśmy tylko pojedynczymi komórkami gigantyczgo organizmu, który nazywa się ludzką rasą.

Nadejdzie taki dzień, uczył święty Michał, kiedy każde z nas, każda komórka tego organizmu, zrozumie, że zależy od wszystkich innych. Właśnie to stawia sobie za cel nasz zakon, pani Malone. Staramy się przygotować ludzkość na nadejście tego chwalebnego dnia, kiedy między ludźmi zapanuje pokój i kiedy ostateczna ewolucja naszego gatunku dobiegnie wreszcie końca.

5

Beatrice i Vivien zdążyły na pociąg niemal w ostatniej chwili. Westbourne Gate minęły zaledwie na dziesięć minut przed czasem planowanego odjazdu. Pospieszyły ulicami Londynu w stronę Paddington Station, zwalniając tylko wtedy, kiedy Beatrice chciała ugryźć kolejny kęs kanapki z ogórkiem. Mniej więcej po pół minucie od zajęcia przez obie michalitki miejsc w wagonie, pociąg ruszył i peron zaczął zostawać w tyle.



32 из 258