
1
Ziemia powstawała bardzo powoli, musiały upłynąć miliony lat, zanim uzyskała swoją formę. Kiedy wszystko ukształtowało się już na tyle, że z chaosu mogło się wyłonić życie, w przestrzeni kosmicznej mrok został oddzielony od światła, w sercach żywych istot radość oddzielono od smutku, a dobro i zło zamknięto w ukrytych źródłach.
Ziemię przecinają na wskroś dwie żyły wodne. Biorą one początek w centrum globu i ciągną się ku powierzchni, do świata żywych. I dobro, i zło wydobywają się później w postaci oparów i rozprzestrzeniają ponad Ziemią tak, że wszystko, co żywe, musi je wdychać.
Zwierzęta bardzo dobrze poradziły sobie z wpływem oparów. Większość z nich zachowała nienaruszoną czystość uczuć, tylko niektóre gatunki stały się złe i agresywne wobec innych, ale i to służy jedynie ich przetrwaniu.
Także wielu ludzi potrafiło się oprzeć prawie niezauważalnemu wpływowi zła. Są jednak i tacy, którzy nigdy nie posmakowali łagodnego tchnienia dobra.
W roku 1742 Shira z Ludzi Lodu zdołała doprowadzić do tego, że źródła znajdujące się na powierzchni Ziemi zostały zamknięte na zawsze. Z tego właśnie powodu opary wydobywające się z podziemnych zbiorników zaczęły gęstnieć. Na powierzchni Ziemi różnicy nie zauważano, dawne opary bowiem unosiły się nad nią jeszcze przez wiele stuleci.
Źródła zaś w Górach Czarnych, tuż koło centrum globu, istniały nadal.
Opowiemy teraz o ponurej historii tych ostatnich źródeł i o tym, jak Faron oraz jego towarzysze z Królestwa Światła narażali życie po to, by woda ze źródła dobra mogła uzyskać przewagę, oraz po to, by, o ile to możliwe, zamknąć źródło zła.
Tych kilkoro pozostałych jeszcze członków ekspedycji, wiernie czekających na czwórkę wysłańców, kuliło się we wnętrzu pojazdu. Na zewnątrz panował mrok i zło. W środku było ciepło i jako tako bezpiecznie.
