Ursula K. Le Guin

Tehanu

Tylko w milczeniu słowo, tylko w ciemności światło, tylko w umieraniu życie: na pustym niebie jasny lot sokoła. Pieśń o Stworzeniu Ea (przełożył Stanisław Barańczak)

1. COŚ ZŁEGO

Po śmierci Rolnika Flinta z Doliny Środkowej, wdowa po nim pozostała sama na gospodarstwie. Jej syn wyruszył na morze, a córka poślubiła kupca z Yalmouth i oboje rzadko bywali na Dębowej Farmie.

Mówiono o tej kobiecie, że była kimś ważnym w dalekim kraju, z którego pochodziła. Mag Ogion odwiedzał ją często, ale to akurat nie dowodziło niczego, ponieważ Ogion odwiedzał niemal wszystkich.

Nosiła obco brzmiące imię, ale Flint mówił do niej Goha — tak na wyspie Gont nazywają niewielkiego, białego pająka. Imię to pasowało do niej, ponieważ była drobnej budowy, miała białą skórę i doskonale przędła kozią wełnę i owcze runo.

Po mężu odziedziczyła stado owiec, ziemię, na której się pasły, cztery pola, sad grusz, dwie chaty dzierżawców i stary kamienny dom pod dębami. Na terenie jej niewielkiej posiadłości znajdował się też cmentarz, gdzie pochowano Flinta.

— Zawsze mieszkałam wśród grobów — mówiła do swojej córki.

— Matko, proszę, zamieszkaj z nami w mieście! — nalegała Apple.

— Może później, kiedy przyjdą na świat dzieci i będziecie potrzebowali kogoś do pomocy — odpowiedziała, przyglądając się z przyjemnością szarookiej córce. — Ale nie teraz. Dobrze wam beze mnie, a ja nie chcę stąd odchodzić.

Zamknęła drzwi i stanęła pośrodku kuchni. Zapadał zmierzch, a ona przypominała sobie męża, jak stąpając po kamiennych płytach posadzki podchodził do lampy, krzesał iskrę i po chwili krąg światła roztaczał się powoli, coraz szerzej i szerzej.



1 из 194