
Przez cały dzień szły wolno, bowiem dziecko było bardzo słabe. Kobieta nie była w stanie nieść dziewczynki, ale uprzyjemniała jej drogę opowiadając historie.
— Odwiedzimy pewnego człowieka, starca zwanego Ogionem — zaczęła. Z trudem pokonywały wąską ścieżkę, wijącą się w górę poprzez lasy. — Jest mędrcem i czarodziejem. Czy wiesz, kto to jest czarodziej, Therru?
Jeśli dziewczynka miała kiedyś inne imię, nie znała go albo nie chciała go zdradzić. Goha nazywała ją Therru.
Dziecko potrząsnęło głową.
— No cóż, właściwie ja też nie wiem — powiedziała kobieta. — Ale wiem, co oni potrafią zrobić. Kiedy byłam młoda, starsza od ciebie, ale młoda, Ogion był moim ojcem tak samo, jak teraz ja jestem twoją matką. Opiekował się mną i starał się nauczyć mnie tego, co powinnam wiedzieć. Zostawał ze mną nawet wtedy, kiedy wolał być sam. Lubił wędrować po drogach, po lasach i dzikich zakątkach. Przemierzył tę górę wzdłuż i wszerz, przyglądając się, słuchając. Zawsze słuchał, więc zwano go Milczącym. Ze mną jednak rozmawiał. Opowiadał mi historie. Nie tylko te wspaniałe opowieści, które poznaje każdy, o bohaterach, królach i rzeczach, jakie zdarzyły się dawno temu i daleko stąd, lecz historie, które znał tylko on. — Przez chwilę szła w milczeniu. — Opowiem ci teraz jedną z tych historii:
Jedną z rzeczy, które potrafią czynić czarnoksiężnicy, jest przeobrażenie się w coś innego, przybieranie innej formy. Nazywają to Przemianą. Zwyczajny czarodziej potrafi sprawić, że wygląda jak ktoś inny albo jak zwierzę. Po prostu nie jesteś pewna, co widzisz. Jak gdyby założył maskę. Ale czarnoksiężnicy i magowie mogą uczynić więcej. Potrafią stać się maską, potrafią naprawdę zmienić się w inną istotę. Tak więc czarnoksiężnik, gdyby chciał przepłynąć morze, a nie miał łodzi, mógłby przemienić się w mewę i przelecieć na drugi brzeg. Musi jednak uważać. Kiedy zostaje ptakiem, zaczyna myśleć jak ptak i zapomina, jak myśli człowiek. Mógłby więc pozostać mewą i nigdy już nie być człowiekiem. Ludzie mówią, że żył kiedyś pewien wielki czarnoksiężnik, który lubił zmieniać się w niedźwiedzia. Czynił to zbyt często i w końcu stał się niedźwiedziem. Zabił swojego synka. Trzeba było schwytać go i uśmiercić.
