– Kapitanie, kapitanie – próbował mitygować Nowickiego Tomek, ale Sally na szczęście niczego nie słyszała i z zapałem kontynuowała wykład.

– Byłoby bezsensowne, gdyby Egipcjanie nienawidzili wszystkich Europejczyków. Przecież nie wszyscy przybywali do Egiptu jedynie w celu podboju dla własnych korzyści. Wszak to Napoleon obalił pięćsetletnie okrutne rządy mameluków

– Trudno temu zaprzeczyć – przyznał Nowicki – ale…

– To jeszcze nie koniec – dorzuciła szybko Sally. – Żołnierze Napoleona znaleźli słynny kamień z Rosetty, który pozwolił później historykowi Champollinowi

– Rosetta? – to zainteresowało jednak Nowickiego. – Mały port nad zachodnią odnogą deltową Nilu? Cóż za magiczny kamień tam znaleźli?

– Nie było w tym żadnej magii. Podczas prac fortyfikacyjnych w forcie Rachid, zwanym już wtedy Julien, położonym o kilka kilometrów na zachód od Rosetty nad Nilem, żołnierze znaleźli bazaltową płytę. Znajdowały się na niej napisy wyryte w trzech językach: hieroglificznym, demotycznym

– Rzeczywiście nie lada znalezisko – zgodził się Nowicki. – Z pewnością Francuzi wywieźli tę tablicę.

– Taki mieli zamiar, ale się im nie poszczęściło. Napoleon musiał pospiesznie wracać do Francji, a pozostawiona przezeń w Egipcie armia wkrótce uległa Anglikom. Po kapitulacji Francuzi musieli oddać wszystkie zagrabione zabytki, włącznie z tym cennym kamieniem. Francuscy uczeni zdążyli jednak zrobić odlewy i kopie kamiennej płyty, która obecnie znajduje się w Anglii.

– Ciekaw jestem, jak wygląda – powiedział Nowicki.

– Widziałam ją w Brytyjskim Muzeum Narodowym w Londynie. Jest to czarna bazaltowa tablica wielkości blatu stołu. Na jej polerowanej stronie znajdują się trzy napisy wyryte od góry do dołu w trzech rzędach obok siebie. Jest umieszczona na obrotowym pulpicie pod szklaną ramą tak, aby można ją było oglądać z obydwu stron.



6 из 268