– To długa historia.

– Uwielbiam takie.


* * *

Fakt, że coś niezwykłego dziać się dziś będzie w katedrze wrocławskiej, obwieścił zgromadzonym w świątyni wiernym podniecony gwar tych, co stali bliżej transeptu i chóru. Ci widzieli i słyszeli więcej niż pozostali, stłoczeni gęsto w nawie głównej i obu bocznych. Owi musieli początkowo zadowalać się domysłami. I gadką-plotką niesioną rosnącym, powtarzanym szeptem, obiegającym tłum niczym szelest liści na wietrze.

Wielki dzwon tumski zaczął bić, a bił głucho i powoli, złowrogo i ponuro, urywanie, serce dzwonu, słychać to było wyraźnie, uderzało w spiż tylko jednostronnie, na jeden bok. Elencza von Stietencron chwyciła dłoń Reynevana i ścisnęła silnie. Reynevan odwzajemnił uścisk.

Exaudi Deus orationem meam

cum deprecor a timore inimici

eripe animam meam…

Portal wiodący do zakrystii ozdobiony był reliefami przedstawiającymi męczeńską śmierć świętego Jana Chrzciciela, patrona katedry. Śpiewając, wychodziło stamtąd dwunastu prałatów, członków kapituły. Odziani w uroczyste komże, dzierżąc w dłoniach grube świece, prałaci stanęli przed ołtarzem głównym, twarzami ku nawie.

Protexisti me a conventu malignantium

a multitudine operantium iniquitatem

quia exacuerunt ut gladium linguas suas

intenderunt arcum rem amaram

ut sagittent in occultis immaculatum…

Pogwar tłumu urósł, nasilił się nagle. Bo na stopnie ołtarza wyszedł był własną osobą biskup wrocławski Konrad, Piast z linii książąt oleśnickich. Najwyższy kościelny dostojnik Śląska, namiestnik Miłościwego Pana Zygmunta Luksemburskiego, króla Węgier i Czech.

Biskup był w pełnej gali pontyfikalnej. W ozdobionej drogimi kamieniami infule na głowie, w dalmatyce wdzianej na tunicelę, z pektorałem na piersi i zakrzywionym jak precel pastorałem w ręce prezentował się naprawdę godnie. Otaczała go aura takiego dostojeństwa, że pomyślałbyś, nie biskup to byle wrocławski schodzi po stopniach ołtarza, ale arcybiskup, elektor, metropolita, kardynał, ba, sam papa rzymski. Ba, osoba godniejsza jeszcze i świątobliwsza niźli obecny papa rzymski. Dużo godniejsza i dużo świątobliwsza. Tak myślał niejeden z zebranych w katedrze. Sam biskup zresztą też tak myślał.



11 из 508