Niepokoiła go jednak pewna myśl. Jego moc nie była tak potężna, jakby sobie tego życzył. Posuwał się zbyt wolno, a kiedy musiał podjąć większy wysiłek, coś w nim stawiało opór. Jak zatem miał przez dłuższy czas ukrywać się przed Wędrowcem? Próbował stać się niewidzialny dla tamtej kobiety, ale próba niestety się nie powiodła. Nie miał dość sił, czuł się niedoskonały, a to doprowadzało go niemal do szaleństwa.

Dlaczego, dlaczego ten niedołęga nie zagrał na swym dziwacznym instrumencie całego sygnału? Dlaczego nikt nigdy nie ukończy melodii?

On, Tengel Wielki, nie powinien być tak marnie traktowany.

W jaki sposób zdoła zatrzeć za sobą ślady, by Wędrowiec i jego sprzymierzeńcy nie zdołali go odnaleźć?

Wędrowiec w Mroku nie ustawał w poszukiwaniach.

Nietrudno było iść śladem Tengela Złego. Pasmo ohydnego, duszącego smrodu ciągnęło się za nim w powietrzu. Nie był to jedynie odór zasuszonej istoty, która od sześciuset pięćdziesięciu lat tkwiła pod ziemią, choć i ta woń nie była aromatem róż i konwalii. Trawę i drzewa, które Tengel Zły mijał w swej podróży, przenikała przede wszystkim dławiąca, ohydna woń samej esencji zła.

Wędrowiec dotarł do miejsca, gdzie Tengel zatrzymał się na odpoczynek, i zobaczył martwe ptaki. Natrafił także na zmarłą kobietę, zanim ktokolwiek inny ją odnalazł.

I wkrótce potem zorientował się, że Tengel Zły już nie kieruje się ku Lipowej Alei czy Dolinie Ludzi Lodu. Skręcił na wschód, najwidoczniej powziął jakieś inne zamysły.

Wędrowiec przekazał wiadomość Tengelowi Dobremu i jego towarzyszom, po czym ruszył dalej śladem złego przodka.

Tengel Zły ukrył się wysoko w maleńkiej niszy tuż przy wielkiej trybunie. Znajdował się na ogromnym stadionie po brzegi wypełnionym ludźmi.

„Sieg Heil!” wołał, czyniąc gest ręką w stronę trybuny.

Stał tam mały, śmieszny człowieczek, a z jego ust płynął strumień wspaniałych, ociekających nienawiścią słów. Wśród nich Tengel Zły wyłowił takie wyrazy, jak „die Juden” i „Lebensraum”. Słowa te nic mu nie mówiły, w myślach natomiast umiał czytać jak w otwartej księdze. A myśli tego człowieka okazały się nad wyraz zgodne z jego własnymi. Żądza władzy, okrucieństwo, bezwzględność…



10 из 179