Ned – imię pierwszego dzwoniącego pojawiło się na ekranie kom¬putera obok linii numer jeden, na dwójce czekała Luanda. Sam wcisnęła pierwszy guzik.

– Cześć, tu doktor Sam. Kto mówi?

– Tu Ned. – Mężczyzna był wyraźnie zdenerwowany. – Cieszę się, że wróciłaś. Zawsze słucham twojej audycji… muszę powiedzieć, że brakowało mi ciebie.

– Dzięki…:. Samanta uśmiechnęła się nieznacznie i postanowiła roz¬luźnić go trochę. – Ned, co ci leży na sercu? Byłes ostatnio na urlopie?

– Tak. Zabrałem swoją żonę do Puerto Rico jakieś dwa miesiące temu i… jakby to powiedzieć, to miał być taki wyjazd na zgodę… no wiesz.

– Na zgodę po czym? – zapytała.

– Spotykałem się z inną i rozstaliśmy się z żoną na jakiś czas. Postanowiłem zrobić jej niespodziankę i zabrać ją na Karaiby, żeby spró¬bować wszystko naprawić.

– I co się stało, Ned? – zapytała, a mężczyzna powoli opowiedział o wszystkim. Kryzys wieku średniego. Skok w bok. Kochał żonę, która była wspaniałą, dobrą kobietą. Byli dwanaście lat po ślubie. W Puerto Rico żona odpłaciła mu pięknym za nadobne. Znalazła sobie latynoskie¬go kochanka i zrobiła to pod nosem Neda. Ned poczuł się urażony. Jak mogła? Romantyczne wakacje zakończyły się katastrofą.

– I jak się teraz czujesz? – zapytała Sam i zauważyła, że imię Luan¬da zniknęło z ekranu. Znudziła się czekaniem i odłożyła słuchawkę. Na trzeciej linii był ktoś o imieniu Bart.

– Czuję się zraniony i wściekły – mówił Ned. – Wściekły jak chole¬ra. Wydałem dwa tysiące dolarów na tę podróż!

– Straciłeś i pieniądze, i żonę. A dlaczego właściwie romansowałeś z innymi kobietami?

Linie telefoniczne zaczęły mrugać jak szalone. Ludzie nie mogli się doczekać, żeby skomentować opowieść Neda, dodać coś o sobie lub zapytać Sam o opinię. Na drugiej linii była Kay; Bart czekał na trójce, Luanda po raz drugi, tym razem na czwartej linii.



25 из 343