— Jak się czujesz w tych egipskich ciemnościach? — odezwał się w słuchawce cichy głos Johannsena. — Odbiór.

— Ciepło i przytulnie. Nasza kochana Luna cię pozdrawia — odpowiedział Don. — Odbiór.

— A temperatura?

Kosmonauta spojrzał przez otwór w hełmie na powiększone, fluoryzujące tarcze.

— Spadła poniżej dwustu stopni Kelwina — oznajmił, podając niemal dokładny odpowiednik siedemdziesięciu trzech stopni poniżej zera w skali Celsjusza.

— System SOS działa? — dopytywał Johannsen.

Don nacisnął językiem guzik i w hełmie rozległo się ciche, melodyjne buczenie.

— Głośno i wyraźnie, drogi kapitanie — powiedział wesoło.

— Słyszę — zapewnił go kwaśno Johannsen. Don wyłączył językiem aparat.

— Zebrałeś już plony? — padło następne pytanie. Johannsen miał na myśli małe, podtrzymywane na prętach kanistry, regularnie wystawiane na zewnątrz w różnych odległościach od stacji i zbierane po to, żeby sprawdzić przemieszczanie się pyłu księżycowego i innych substancji, między innymi specjalnie znaczonych atomów.

— Jeszcze nie naostrzyłem kosy — odparł Don.

— Nie śpiesz się — poradził mu Johannsen i z porozumiewawczym chrząknięciem wyłączył się. Rozmieszczanie i zbieranie kanistrów, jak obaj dobrze wiedzieli, stanowiło przede wszystkim pretekst do wystania któregoś z kosmonautów poza obręb stacji podczas największego zagrożenia wstrząsami sejsmicznymi — to znaczy wtedy, kiedy Ziemia i Słońce tak jak teraz przyciągały Księżyc od tej samej strony albo z dwóch przeciwnych stron, co miało nastąpić za dwa tygodnie. Sadzono, że skoro siła grawitacji wywołuje trzęsienie ziemi, może też powodować wstrząsy sejsmiczne na Księżycu. W bazie księżycowej nie notowano dotąd żadnych większych wstrząsów, jedynie leciutkie drgania, podczas których wahadło sejsmografu przytwierdzonego do pokrytej pyłem skały pod stacją prawie wcale się nie poruszało; mimo to Gompert postanowił wysyłać kogoś ze stacji na kilka godzin co dwa tygodnie — w „nowiu Ziemi” i „pełni Ziemi” (to jest w czasie pełni lub w nowiu Księżyca, według terminologii ziemskiej, albo po prostu podczas pływów syzygijnych).



12 из 377