
Paul zawahał się.
Dziewczyna znów się uśmiechnęła. — Przyrzekam ci, że nie będę się denerwować. Chcę tylko zrozumieć, o co chodzi.
— Nie mogę obiecać, że coś zrozumiesz — odpowiedział. — Nawet wielkie sławy astronomiczne robiły tylko mądre miny i mruczały pod nosem. Opperly też.
— Więc jak?
Paul wyminął obsunięte grudki żwiru i zaczął:
— Fotografie gwiezdne ogląda się zazwyczaj dopiero po latach, czasem w ogóle się ich nie ogląda, ale nasi w Biurze Projektu Księżycowego umówili się z kumplami z obserwatoriów, żeby ci im przekazywali zdjęcia, jeżeli będzie na nich coś niezwykłego. Mieliśmy fotografie już dzień po zrobieniu.
— Dodatek nadzwyczajny do atlasu gwiezdnego? — roześmiała się Margo.
— Właśnie! Pierwsza fotografia nadeszła tydzień temu. Przedstawiała pole gwiezdne i Plutona. Ale coś się stało podczas naświetlania i gwiazdy wokół Plutona znikły albo zmieniły pozycje. Sam widziałem tę fotografię — tam, gdzie najbardziej jaskrawe gwiazdy przy Plutonie zmieniły pozycję, zostały trzy niewyraźne wężyki. Czarne wężyki na białym tle, astronomowie oglądają tylko negatywy.
— Ściśle tajne — rzekła uroczystym tonem Margo. — Paul! — krzyknęła nagle. — W dzisiejszej gazecie był artykuł o człowieku, który twierdził, że widział, jak niektóre gwiazdy wirowały. Zapamiętałam tytuł artykułu: GWIAZDY SIĘ RUSZAŁY — MÓWI LEWOSTRONNY KIEROWCA.
— Czytałem ten artykuł — powiedział Paul i uśmiechnął się kwaśno. — Facet jechał kabrioletem i miał wypadek. Mówił, że tak go te gwiazdy zafascynowały. Okazało się, że był pijany.
— Tak, ale poparli go ludzie, z którymi jechał. A potem inni dzwonili do planetarium, meldując o tym samym.
— Wiem, do Biura Projektu Księżycowego też dzwonili — rzekł Paul. — Zwykła masowa sugestia. Słuchaj, Margo, fotografię, o której ci mówiłem, zrobiono tydzień temu, a zjawisko można było dostrzec jedynie za pomocą niezwykle silnego teleskopu. Nie zawracajmy sobie głowy tym, co piszą gazety — zawsze w nich pełno bzdur typu latające talerze. A więc, mamy zdjęcie Plutona, przedstawiające trzy niewyraźne wężyki pozostawione przez gwiazdy. Ale słuchaj — Pluton wcale nie zmienił swojego miejsca! Na negatywie był czarną kropką!
