— Pana zapewne dziwi ta biel — spojrzał na rękaw swojej marynarki.

— Lubię biały kolor — odrzekłem pojednawczo.

— W Białym Sadzie biały kolor dominuje — wyjaśnił podróżny.

Pociąg przyspieszył nieco biegu, lecz uczynił to bez przesady i jak gdyby z niechęcią.

— Zazwyczaj podróżuję „Białym Smokiem” — wyznał człowiek w bieli. — Pożera przestrzeń z olbrzymią szybkością, lecz dzisiaj spóźniłem się, nie mogłem dobrać odpowiedniego krawata.

— Ten biały krawat pasuje do białej koszuli i białej marynarki — stwierdziłem z uznaniem. — Bardzo pasuje. Dysponuje pan krawatami w innych kolorach?

— Nie, mam tylko białe.

— Ale mimo to wybór był trudny?

— Są różne odcienie bieli — oświadczył autorytatywnie. — Cała skala białych kolorów. Mieszkańcy Białego Sadu rozróżniają około dwudziestu białych odcieni. W ubiegłym roku miałem możność przekonać się, że istnieją wspaniałe biele, o których nie mamy zielonego pojęcia. Uczestniczyłem w wyprawie na Białą Planetę. Słyszał pan zapewne o tej ekspedycji. Przed ośmiu laty odkryliśmy nowy obiekt w gwiazdozbiorze Białego Łabędzia. Interesująca planeta. Byłem tam dzięki uprzejmości kierownika wyprawy, który pochodzi z Białego Sadu. Uczył mnie astronomii. Podróż gwiazdolotem trwała dwa miesiące. Mknęliśmy z szybkością światła, a niektórzy twierdzili, że o wiele prędzej… ale nie chciałbym pana nudzić.

— Proszę, proszę, niech pan opowiada. To bardzo interesujące, bardzo — zapewniałem.

— Dobrze, spełnię pańskie życzenie — rzekł biały podróżny.



22 из 358