Nie obwiniała go, ale nie mogła mu wybaczyć tego, co zrobił potem. Ben, którego listy miłosne niegdyś tak ją poruszały, wysłał jej życzenia wszystkiego najlepszego i załączył pokaźny czek na pokrycie kosztów studiów. Po przeczytaniu tego listu prawie go znienawidziła. Ofiarowała mu przecież swoją pierwszą miłość… świeżą, młodą, z całego serca, a on okazał się tylko synkiem bogatego tatusia, który chce ją zwyczajnie spłacić.

Zwróciła listownie pierścionek zaręczynowy i czek. W kilku krótkich zdaniach napisała, że wybacza mu, iż ją porzucił, ale nie może mu wybaczyć próby uspokojenia sumienia pieniędzmi.

A życie toczyło się dalej.

Kolejne lata przyniosły wiele miłych i szczęśliwych chwil. Zawsze była w czołówce studentów, a pełne ciepła usposobienie zapewniło jej wielu przyjaciół i adoratorów. Pracowała ciężko, chodziła na prywatki, flirtowała, śmiała się, czasami nawet całowała. Nigdy się jednak nie zakochała. Po prostu nie wierzyła już w piękno miłości.

Studia skończyła z bardzo dobrym wynikiem i natychmiast dostała kilka propozycji pracy. Wybrała przychodnię dla zwierząt w Hollowdale, gdzie miała zostać młodszą asystentką z szansami na pełnoprawną wspólniczkę. Przyjechała w grudniu ubiegłego roku i od razu się zachwyciła. Białe pola z małymi domkami wyglądały jak wyjęte żywcem z książeczki dla dzieci. Pracując w nieogrzewanych stajniach i odkopując zwierzęta ze śnieżnych zasp, poznała także ciężką stronę wiejskiego życia, nic jednak nie było jej w stanie zmącić przyjemności przygotowywania balu świątecznego dla dzieci w Grange i słuchania kolęd w ich wykonaniu.

W tym roku nie będzie balu z powodu nieprzejednanej postawy nowego właściciela, pomyślała z bólem. A może uda się go jeszcze przekonać?


Po południu wyszła z domu i ruszyła w stronę Grange. Duże płatki śniegu padały niezwykle gęsto i ograniczały widoczność do kilku metrów. Starała się wyobrazić sobie mężczyznę, z którym miała rozmawiać. Był zgorzkniały i poruszał się o lasce, więc prawdopodobnie nie był zbyt młody. Jednakże kiedyś musiał być dzieckiem i może w ten sposób uda się do niego dotrzeć.



7 из 60