
Flotylla nieprzyjacielskich jednostek, która przypadkiem przelatywała w pobliżu, wyśledziła go i natychmiast ruszyła do ataku. Niewystarczająco uzbrojony, powolny, z niesprawnymi systemami obronnymi, natychmiast pojął, że nie zdoła ani uciec, ani zadać napastnikom choćby symbolicznych strat. W związku z tym dokonał samozagłady, detonując cały zapas głowic bojowych. W nadprzestrzeni zapłonęło jaskrawożółte słońce, na sekundę przyćmiewając blask pobliskiego żółtego karta. Detonacja tysięcy głowic wytworzyła szybko rozszerzający się, niemal doskonale kulisty obłok promieniowania; teoretycznie jego zewnętrzna granica była nie do sforsowania zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz, ale analizujące zdarzenie komputery pokładowe jednostek wchodzących w skład flotylli obliczyły, że w kłębowisku ścierających się energii powstała na niewyobrażalnie krótki ułamek sekundy nadzwyczaj skomplikowana i ryzykowna droga ucieczki. Odkrycie to nie wywołało jednak niepokoju, ponieważ szansę, iż drogę tę dostrzeże prosty i nieskomplikowany Umysł, w jakie wyposażane były małe jednostki, równały się zeru.
Kiedy wreszcie zorientowano się, że Umysł okrętu, najwyraźniej znacznie potężniejszy, niż ktokolwiek mógłby podejrzewać, skorzystał właśnie z tej jedynej, prawie nierealnej szansy, było już za późno, ponieważ zdążył opuścić nadprzestrzeń i opadał już na niewielką zimną planetę, czwartą od samotnego żółtego słońca stanowiącego centralny punkt pobliskiego układu planetarnego.
Było też za późno, żeby uczynić cokolwiek z blaskiem eksplozji, który, uporządkowany w prosty i łatwo czytelny kod, pomknął we wszechświat, głosząc wszem wobec o losie, jaki spotkał okręt, o nadzwyczajnej wartości osieroconego Umysłu oraz o miejscu, w którym znalazł schronienie. Najgorsze ze wszystkiego było to (elektroniczne mózgi z pewnością zazgrzytałyby zębami z wściekłości, gdyby miały zęby), że nie istniała możliwość zaatakowania, zniszczenia ani nawet wylądowania na skutej lodem planecie. Nazywała się Schar, wraz z kilkoma innymi krążyła wokół słońca zawieszonego nad brzegiem Ponurej Głębiny, rozciągającej się między dwoma ramionami spiralnej galaktyki, i była jedną z zakazanych Planet Umarłych.