A jeszcze niektórym może się zdawać, że w Berlinie trwają aresztowania, a w Moskwie nikt już nikogo nie aresztuje. Że to tylko po Berlinie śmigają suki. Bynajmniej, moi drodzy! Po Moskwie też śmigają, i to nie mniej intensywnie. Prawdę mówiąc, taki Berlin mógłby się wiele od Moskwy nauczyć.

Przez Moskwę przewala się fala aresztowań. Masowych. Istny hurt. Władza towarzysza Jeżowa nie wzbudza już szacunku. Nie skupia na sobie powszechnej miłości. Koniec jest bliski. Tylko towarzysz Jeżów jeszcze nie chce uwierzyć, jak bliski. Tymczasem towarzysze nie biorą Jeżowa. Natomiast jego ekipę – jak najbardziej. Wpychają do suk i jazda. Biorą chłopaków po kolei. Aresztują tych, co niedawno sami aresztowali, rozstrzeliwują tych, co rozstrzeliwali.

No, ale zdarzają się też i ważniejsze sprawy…

VI

Wicedyrektor Instytutu Rewolucji Światowej towarzysz Chołowanow, po naradzie z samym dyrektorem i po wysłuchaniu bezcennych wskazówek, powrócił do Instytutu w stanie widocznej irytacji. Przede wszystkim wezwał do raportu szefa specgrupy KONTROLI, towarzysza Szyrmanowa.

– Towarzyszu Szyrmanow, jak przebiega szkolenie grupy niemieckiej?

– Doskonale.

– A francuskiej?

– Zgodnie z planem.

– Hiszpańskiej?

– Wszystko w normie.

– A może byśmy włączyli do grupy hiszpańskiej dodatkową dziewczynę?

– Placówka szkoleniowa wyposażona jest na sześć osób…

– Nie szkodzi. Niech będzie sześć i jedna zapasowa.

– Ale czy zdoła nadrobić wszystko to, co dziewczyny już przyswoiły?

– Ona? Bez problemu.

– No, dobrze. Załatwimy to z samego rana.

– A teraz sprawa najważniejsza. Towarzyszu Szyrmanow, co wam wiadomo o człowieku nazwiskiem Rudolf Mazur?

VII



10 из 318