Kształcono, rzecz jasna w języku Troxxtów.

Co prawda, znaczna ich liczba okazała się całkowicie niezdolna do wykonywania zadań stawianych im przez Troxxtów i chwilowo zajęto się obsługiwaniem bardziej pojętnych uczniów. Inna znów, niewielka właściwie grupa, uległa różnym odmianom historii frustracyjnej — sięgającej depresji — z powodu trudności poznania języka, w którym każdy czasownik był nieprawidłowy i w którym miliardy przyimków tworzone były z kombinacji rzeczownikowo-przymiotnikowych, wyprowadzonych z podmiotu poprzedniego zdania. W końcu jednak odzyskało wolność jedenastu ludzi i w charakterze przysięgłych tłumaczy Troxxtów obłąkańczo mrugało w promieniach słońca.

Nowi wyzwoliciele nigdy, jak się zdaje, nie przebywali w Bengalu za młodych dni jego dawno minionej cywilizacji.

Tak jest, wyzwoliciele. Troxxtowie bowiem wylądowali szóstego dnia starożytnego mitycznego już dzisiaj miesiąca października. A 6 października jest oczywiście świętem Drugiego Wyzwolenia. Pamiętajmy o tym i uczcijmy tę datę (byle tylko można ją odnaleźć w naszym kalendarzu!).

Opowieść, jaką nam powtórzyli tłumacze, spowodowała, że ludzie zwiesili ze wstydu głowy i zgrzytali zębami z przyczyny oszustwa, jakiego dopuścili się Dendiowie.

Prawdą jest, że Federacja Galaktyczna zobowiązała Dendiów do ścigania i wytępienia Troxxtów. Ale to tylko dlatego, że Federacja Galaktyczna sprowadziła się właściwie do Dendi. Jako jedni z pierwszych inteligentniejszych przybyszów na międzynarodową scenę olbrzymie te stwory zorganizowały rozległą policję dla ochrony siebie i swojej władzy przed możliwością wszelkiego buntu w przyszłości. Policja ta była pozornie zgromadzeniem wszystkich myślących form życiowych Galaktyki; w rzeczywistości stanowiła skuteczny środek utrzymywania ich pod ścisłą kontrolą.



14 из 21