– Jak długo tam pracował?

– W samym szpitalu ze cztery miesiące. Zdaje się, że dwa miesiące pracował dla Jima na patologii.

– Czym się właściwie zajmował?

– Czyścił sprzęt, biegał z posyłkami, odbierał telefony. Tak już jest. Nauczyli go wykonywać kilka testów w laboratorium i czasami monitorował urządzenia, lecz nie wyobrażam sobie, żeby ta praca pociągała za sobą śmiertelne niebezpieczeństwo.

– Z tego, co wiem, ukończył wtedy UCST – powiedziałam, powtarzając informacje pochodzące od Bobby’ego.

– Zgadza się. Pracował tymczasowo, miał nadzieję, że zostanie przyjęty na studia medyczne. Jego pierwsze podania odrzucono.

– Jak to?

– Ach, zaczął wybrzydzać i złożył podania do pięciu szkół, nie więcej. Zawsze był doskonałym uczniem i nie oblał niczego w życiu. Po prostu przeliczył się. Uczelnie medyczne są strasznie oblegane i najnormalniej w świecie nie dostał się do żadnej z wybranych. To go na jakiś czas sprowadziło na ziemię, ale się nie poddawał. Wiem, że wysoce cenił pracę u doktora Frakera, bo dawała mu jakieś pojęcie o regułach, których w przeciwnym razie nauczyłby się dopiero w dalszej części gry.

– Jak poza tym wyglądało wtedy jego życie?

– Normalnie. Pracował. Umawiał się z dziewczynami. Czasem podnosił ciężary, uprawiał surfing. Chodził do kina, chodził z nami na przyjęcia. W tamtym czasie wyglądało to bardzo zwyczajnie i wygląda tak nadal, gdy teraz się o tym myśli.

Była jeszcze jedna alejka, w którą chciałam się zagłębić, a nie miałam pojęcia, z jaką się spotkam reakcją.

– Czy łączył go z Kitty jakiś intymny stosunek?

– Hm, no cóż. Nie mogę na to odpowiedzieć. Po prostu nie wiem.

– Ale to możliwe?

– Przypuszczam, że tak, choć mało prawdopodobne. Derek i ja jesteśmy razem, odkąd skończyła trzynaście lat. Bobby miał wtedy coś koło osiemnastu, dziewiętnastu lat. Tak czy inaczej nie przebywał w domu. Myślę, że Kitty się podobał. Nie wiem, co do niej czuł, ale wątpię, żeby trzynastolatka choć trochę go pociągała.



41 из 222