Jak większość starszych dam Ursula lubiła kojarzyć małżeństwa, zwłaszcza gdy chodziło o jej młodych krewniaków. Gorąco potępiła małżeństwo Gabrielli z „tym tam Kalebem”. „Mówisz tak dlatego, że nigdy go nie spotkałaś” – spokojnie powiedział na to Alexander. „Ktoś, kto nie jest szlachcicem? – parsknęła Ursula. – Niech Bóg da, bym nigdy go nie ujrzała!” „Darujemy Kalebowi ten przykry obowiązek”- odparł jej brat.

Miała teraz swoje plany w stosunku do Tancreda. Na spotkanie przybyła młoda hrabianka z niemieckiego rodu, wywodzącego się, jak wiele szlacheckich rodów Jutlandii, z Holsztynu. Przyjechała wraz z matką i ojcem. Ursula, uśmiechając się szeroko, przedstawiła sobie parę młodych ludzi.

Dziewczyna nosiła imię Stella i była bardzo ładna. Miała jasną twarz o regularnych rysach i proste blond włosy. Lekko nierówne brwi nadawały twarzy wyraz ciągłego zdziwienia. Nazwisko jej brzmiało Holzenstern. Gdy Tancred to usłyszał, omal nie wybuchnął śmiechem. Stella Holzenstern to przecież Gwiazda Drewniana. [Stella (łac.) gwiazda, Holzenstern (niem.) drewniana gwiazda.] Z pewnością rodzice nie pomyśleli o tym, nadając jej imię. Uśmiechali się do Tancreda, wydawało się, że spodobała im się myśl, iż ten młodzieniec może zostać ich zięciem. Ursula zdążyła już o czymś takim wspomnieć, choć w bardzo zawoalowanej formie.

Tancred aż zgrzytał zębami ze złości podczas rozmowy z tą przyjaźnie nastawioną rodziną, Na szczęście pojawił się młody człowiek, mniej więcej w jego wieku, i wybawił go z opresji. Przedstawiono ich sobie już wcześniej. Ursula powiedziała wówczas: „To jest Dieter, Tancredzie, jego właśnie chciałam skojarzyć z twoją siostrą, gdyby nie wybrała tego górnika!”.

– A więc tu jesteś, Tancredzie – powiedział młody blondyn. – Szukałem cię. Hrabino, hrabio, Stello, czy wybaczycie mi, jeśli porwę go na chwilę? Muszę dowiedzieć się czegoś więcej o szkole oficerskiej. Rodzina straszy, że ma zamiar mnie tam wysłać.



12 из 174