– Nie – padła krótka odpowiedź.

– Czy w takim razie umówisz się ze mną? Lee pokręciła przecząco głową.

– Dlaczego nie? Czy to z powodu mojego zachowania wtedy na drodze? – dopytywał się.

– Naturalnie, że nie. Po prostu nie znam cię wystarczająco.

– To żaden argument, Lee. Ale pewnie nie podasz mi prawdziwego powodu. Mam rację?

– Tak.

Odwróciła się do niego, ale jego wzrok utkwiony był w podłodze.

– W porządku – odezwał się po chwili. – Jeśli jesteś gotowa, możemy już zaczynać.

Powiedziawszy to, szybkim krokiem wyszedł z biura. Lee ruszyła za nim, zdumiona jego gwałtownym zachowaniem. Zupełnie jakby ich rozmowa sprzed pięciu minut w ogóle nie miała miejsca.

Rozpoczęli sesję. Lee usadowiła swego modela na wysokim stołku, po czym przypatrywała mu się to z jednej, to z drugiej strony, by znaleźć jak najbardziej korzystne ujęcie. Zwykle sama ustawiała fotografowane osoby, jednak w tym przypadku postanowiła ograniczyć dotyk do minimum, zadowalając się jedynie dawaniem wskazówek.

– Powiedz mi, jak to się stało, że wydrukowano na okładce twojej książki to okropne zdjęcie? – spytała po chwili.

– Nie miałem wówczas zielonego pojęcia o fotografii. Zresztą, miałem wtedy trzydzieści trzy lata i nie przyszło mi do głowy, że wydawca chciałby, abym wyglądał jeszcze młodziej.

– Ciekawe, może uważał, że wyglądasz na zmęczonego życiem? – podsunęła kpiącym tonem Lee.

Jej uwaga sprawiła, że model roześmiał się wesoło prosto do obiektywu, z czego pani fotograf nie omieszkała skorzystać.

– Kiedy wydawca namawiał mnie do podpisania następnej umowy, Phoebe wpadła na pomysł małego szantażu. Powiedziałem im, że albo przygotują nowe zdjęcie, albo nie podpiszę kontraktu. Początkowo się buntowali, ale byłem nieugięty. Wtedy moja córka oznajmiła, że zna odpowiedniego fotografa i dotarło do mnie, że padłem ofiarą manipulacji.

Powiedziawszy to, posłał ciepłe; spojrzenie swej jedynaczce. Lee nie miała wątpliwości, iż ci dwoje są dla siebie wszystkim. Ciekawa była, jak to się stało, że zostali sami, i co działo się z kobietą, która zniknęła z ich życia, ale nie chciała być zbyt wścibska.



20 из 119