
Wioska pustkowie chleb przełęcz puchary groty, groty.
Niezbędnych jest pięć gryfów. Każdy ród swój wkład. Nasz największy.
Połącz z baśniami i wiedzą każdego rodu”.
Na habicie została też wyhaftowana heraldyczna róża, która jedynie wprowadziła zamieszanie. Pominąwszy to, że znajduje się również na tarczach rycerzy, co wcale nie czyni obecności róży bardziej zrozumiałym.
No i jest jeszcze krótkie omówienie słów don Bartolomea pozostawione przez Estellę:
„Zacznij od Veigas, gdzie śpiewa gaita”.
A poza tym legendy. Legenda Urraci, czy może raczej zagadka. Nasi poszukiwacze zdołali w skrócie przetłumaczyć jej treść:
„W pewnej zaczarowanej dolinie znajdował się las z bardzo dziwnymi drzewami. Dolinę otaczały góry, ona sama zaś rozciągała się wokół wysokiego szczytu, który miał kształt skulonego zwierzęcia. Na szczycie siedział troll, gotowy zabijać, i pilnował skarbu. Od dawna już nie prowadzi tam żadna droga, ale dwaj bracia mają przyjść z miejsca, nad którym krążą sępy. Tylko jeden z braci wróci do domu. AMOR ILIMITADO SOLAMENTE.
Trzy orły wskazują drogę do szczytu. Trzech krewnych może pomóc. Rycerze przybędą z miasta Leon, ale to nie ich śladem należy podążać. Trzeba iść śladami innych.
Podążaj śladami najmniej znaczącego pośród mało znaczących!”
Wiele pozostawało jeszcze do wyjaśnienia, ale nie można już było dłużej czekać, nikt też zresztą nie wiedział, gdzie mieliby szukać dalszych informacji. Nie było sensu siedzieć w Norwegii i raz po raz od nowa roztrząsać szczegóły. Musieli jechać do północnej Hiszpanii, zdając się na los szczęścia.
I wtedy przeżyli szok.
Na dwa tygodnie przed wyjazdem Unni i Jordi otrzymali telefon od młodej uczonej, Juany, swojej znajomej i współpracownicy z Asturii, która w starych drukach znalazła budzącą uwagę informację:
Rozdział, z którego zaczerpnęła tekst, był zatytułowany „Serce Galicii”.
