„Anno Domini 1480 ze swego miejsca w krypcie San Garaldo w Santiago de Compostela zniknął największy skarb Galicii, zwany Święte Serce. Legenda głosi, że dokonało się to za wiedzą i przyzwoleniem ludności i że serce, które według podań pochodzi z czasów Wizygotów, miało być użyte dla wzniecenia buntu, do którego jednak nigdy nie doszło. Klejnot ważył wiele funtów i zawierał ogromny rubin otoczony diamentami, a wszystko to umieszczono na podstawie w litego złota w kształcie serca. Trzeba było co najmniej dwóch ludzi, żeby go udźwignąć.

Czy Serce Galicii istniało naprawdę, czy też jest to tylko legenda, nie wie nikt. Tradycja głosi, że w dawnych czasach w krypcie San Garaldo znajdowała się ukryta informacja, w jaki sposób serce zostało wyprowadzone. W którym miejscu krypty mogłaby się ta informacja znajdować, trudno powiedzieć, bowiem nie ma tam żadnych kryjówek”.

Kiedy grupa dowiedziała się o odkryciu Juany, wszystkich przeniknął lodowaty dreszcz. Albowiem jedyne miejsce na ziemi, którego nie wolno nikomu z nich odwiedzić to właśnie Santiago de Compostela, owo miasto przez wszystkich innych uznane za wyjątkowo spokojne i święte. Pomocnikom rycerzy groziło tam śmiertelne niebezpieczeństwo. Tam, i tylko tam, kaci inkwizycji mogli uzyskać nad nimi władzę i unicestwić ich.

Nawet duchy rycerzy nie ważyły się tam pojawić.

Teraz jednak dla Unni i jej przyjaciół było jasne, że właśnie w tym mieście znajduje się coś, co może ich poszukiwania posunąć daleko naprzód.

Dlatego tym razem miejscem ich przeznaczenia było Santiago de Compostela.

Wyjście z ciemności

Zaczynało świtać, na wschodzie, ponad horyzontem pojawił się mdły blask, poza tym jednak wzniesienia trwały w nocnych ciemnościach.

W zagłębieniu między dwoma szczytami, z dala od wszystkiego, co można określić mianem ludzkiego społeczeństwa, daleko od wszystkich kościołów, z głębokiej szczeliny wydobywał się dym, czarny niczym sadza.



11 из 147