
„W roku 1481 pięciu hiszpańskich rycerzy don Federico de Galicia, don Galindo de Asturias, don Garcia de Cantabria, don Sebastian de Vasconia i don Ramiro de Navarra było gotowych ogłosić bunt przeciwko nowo utworzonemu wielkiemu królestwu Hiszpanii. Wybrali dwoje młodziutkich przedstawicieli książęcych rodów, infanta Rodrigueza de Cantabria oraz infantkę Elvirę de Asturias, jako przyszłą królewską parę planowanego nowego państwa. Miało ono obejmować pod wspólnymi rządami pięć autonomicznych prowincji północnej Hiszpanii. By móc dokonać przewrotu za pomocą licznych najemnych oddziałów, rycerze zebrali w owych pięciu prowincjach ogromny skarb.
Plany jednak zostały ujawnione przed czasem, dwoje młodych pojmano i przewieziono do miasta Leon w Kastylii. Z Santiago de Compostela sprowadzono trzynastu najstraszniejszych katów inkwizycji i książęce dzieci zostały ścięte. Rycerze oraz ich przyjaciółka, czarownica Urraca, przetransportowali potajemnie ciała zamordowanych do zapomnianej doliny, tam również ukryto wcześniej skarb.
Później jednak rycerze też dostali się do niewoli. Tak zwani mnisi z Santiago de Compostela torturami zamęczyli ich na śmierć. Katom pomagał czarownik Wamba, który rzucił straszne przekleństwo na całe potomstwo wszystkich rycerzy: otóż pierworodni w każdym pokoleniu mieli od tej pory umierać w wieku dwudziestu pięciu lat. Urraca zdołała przekleństwo złagodzić, ale całkiem przełamać go nie była w stanie.
Współczesnymi pierworodnymi potomkami z dwóch linii rodu don Ramireza są Morten i Jordi. Obaj mają umrzeć drugiego lutego przyszłego roku. Jordi będzie miał wówczas trzydzieści lat, bowiem otrzymał pięcioletnie odroczenie po to, by mógł pomóc rycerzom. Sissi, która jest następczynią don Garcii, ma przed sobą jeszcze niecałe dwa lata, a jedyna krewniaczka don Sebastiana, Unni, trzy i pół roku. Jeśli nie uda im się rozwiązać tajemnicy, to nienarodzone jeszcze dziecko Vesli i Antonia będzie następnym, i umrze w wieku dwudziestu pięciu lat. Pedro, krewny don Federica, jest młodszym bratem w swojej generacji i dlatego nie grozi mu żadne niebezpieczeństwo”.
