– pociągali je zawsze starsi chłopcy. Dlatego też zwrócił uwagę na przeciętne, zwłaszcza na te, które były od niego o parę lat starsze. Nie potrzebował gwiazdy filmowej, jak mawiał do kolegów, chciał po prostu pobzykać. Z właściwą wszystkim Hardingom żyłką do interesów wyliczył, że dziewczęta chcą miłości – inaczej nie dadzą się zaciągnąć do łóżka. A wobec tego w jego miłosne wyznania najprędzej uwierzy dziewczyna, która wcześniej nic takiego nie słyszała. Wziąwszy to wszystko pod uwagę zainteresował się pryszczatą grubaską – i jego rachuby okazały się słuszne. Ów pierwszy sukces był czymś w rodzaju kamienia węgielnego pod fundamentami jego przyszłych osiągnięć seksualnych na Uniwersytecie Stanowym Illinois.

Po ukończeniu studiów Harding otrzymał powołanie do wojska. Miał szczęście – trafił do biura wywiadu Pentagonu, gdzie opracowywano doniesienia z Wietnamu i Kambodży przed wysłaniem ich na odpowiednie biurka w Waszyngtonie. Willie’emu podobała się praca dla rządu. Kłopotów finansowych nie miał, awansował również bez trudu. Do rezerwy przeszedł w stopniu majora. Teraz mógł się zastanowić, co dalej. Praca umysłowa go nie pociągała, chciał się po prostu powłóczyć po świecie. Poza tym wiedział, że atrakcyjna powierzchowność zapewni mu powodzenie u naiwnych dziewcząt. Dlatego też wybrał służbę dyplomatyczną. Jego kariera przebiegała dość szablonowo – najpierw konsulat w Bogocie, potem ambasada w Brazzaville, a następnie sześć lat w Departamencie Stanu. Podobał się wszystkim, robił doskonałe wrażenie, zwłaszcza po poślubieniu Natalie Reeves, córki wiceprezesa koncernu PepsiCo. W bardzo krótkim czasie otrzymał stanowisko, o którym wielu marzyło. Zaraz po tym, jak Gorbaczow zajął miejsce Czernienki, Harding znalazł się w Moskwie, w ambasadzie USA, na stanowisku attache politycznego.



8 из 220