– Wcale nie mamy żadnych znajomości… – zaczął z urazą Pawełek, ale Janeczka mu przerwała.

– Dziadku, dlaczego typ drugi? Powiedziałeś, że typ drugi?

Dziadek natychmiast zapomniał o znajomościach.

– Dlatego, że ma taki napis… Popatrz sama przez lupę. Typ pierwszy w napisie ZEITUNG ma skrzywione I, typ drugi ma proste.

– Tak. Rzeczywiście. Widzę. Niebieski, zero sześćdziesiąt kr. Korony?

– Korony, oczywiście. To znaczy sześćdziesiąt grajcarów.

Pawełek doskonale rozumiał, jaką politykę uprawia jego siostra.

– Zapomniałem, dlaczego ich jest tak mało – powiedział z zakłopotaniem. – Bo w ogóle, to zdaje się, że były pospolite?

– Ponieważ zaklejano nimi opaski na gazety – wyjaśnił dziadek. – Jak sama nazwa wskazuje, były to znaczki specjalne do wysyłania gazet. Żeby rozłożyć gazetę, rozdzierano opaskę, a najłatwiej się rozdzierała akurat na znaczku. Zbieractwo nie było jeszcze wtedy zbyt rozpowszechnione, nikt się nie przejmował zużytym znaczkiem. Jeżeli jakieś ocalały, to tylko dlatego, że nikt nie czytał tej gazety, zostawała złożona tak jak przyszła z poczty, albo przypadkiem opaska rozdarła się inaczej. Wyjątkowo mogło się zdarzyć, że ktoś ostrożnie zdjął tę opaskę z adresem i zadbał o znaczek, i z pewnością były takie wypadki, skoro w ogóle jakieś znaczki zachowały się do tej pory. Przy otwieraniu listu znaczek łatwo może zostać ominięty i nie uszkodzony, przy rozszarpywaniu opaski musi się zniszczyć i w ten sposób większość z nich przepadła.

– Ten jest w porządku – oceniła Janeczka, oglądając znaczek przez lupę.

Pawełek odebrał jej lupę i przyjrzał się napisowi z prostym I.

– Tak – przyświadczył dziadek. – Ten akurat został bardzo starannie odklejony, nie ma żadnych uszkodzeń. Piękny egzemplarz! Sprawdzę go później dokładnie…



26 из 254