Jej długie, pomalowane na czerwono włosy opadały na plecy i tworzyły świetną oprawę do ślicznej twarzy z dużymi, lekko skośnymi oczami. Stojąc nago, wyglądała jak piękna dzikuska z malowideł wiszących w głównej sali zamku. Asija bez zażenowania patrzyła na jej podbrzusze, na równy trójkąt skłębionych włosów u zbiegu ud.

– Masz nawet ładną pupę – roześmiała się.

Słysząc to, paź odruchowo podniósł wbity dotąd w podłogę wzrok. I od tej chwili nie mógł go już opuścić. Księżniczka była pierwszą nagą dziewczyną, jaką widział w życiu. Była tak piękna… Czuł, że coś zaczyna go dusić.

Achaja też odruchowo podniosła głowę.

– Opuść wzrok!!! Co to ma znaczyć?! – Asija czuła, jak jakieś dziwne ciepło rozlewa się w okolicy brzucha. Nogi robiły się miękkie, a oddech krótki. To było jak… jak w łożu z Archentarem, ale Wielki Książę nigdy nie doprowadził jej aż do takiego stanu. – Ty głupia dziewczyno! Jesteś głupia i krnąbrna! Jesteś głupia jak wiejska dziewka!!! Powtórz!

Achaja znowu odruchowo podniosła głowę.

– Opuść wzrok!!!

Achaja posłusznie pochyliła głowę, nie mogąc powstrzymać coraz bardziej obfitych łez.

– Jak śmiesz na mnie patrzeć, kiedy do ciebie mówię?! – krzyknęła Asija. – Ty głupia dupo!!!

Achaja czuła, że nie wytrzyma dłużej.

– Nie jestem głupia… – syknęła, ale Asija nie dała jej skończyć.

– Coooo!?! Coś ty powiedziała!?! – przysunęła się jeszcze bliżej tak, żeby suknia dotykała podbrzusza tamtej. Chciała dać odczuć sytuację. Chciała, żeby tamta musiała jeszcze mocniej poczuć swoją nagość i bezbronność. – Powtórz to!

Achaja stała nieruchomo ze spuszczoną głową. Pod naporem macochy cofnęła się o mały krok, ale Asija nie ustępowała.

– Jesteś głupia jak wieśniaczka! Powtórz!

– Ja…

Asija zamachnęła się nagle i uderzyła Achaję w twarz. Dziewczyna targnęła się, unosząc głowę. – Opuść wzrok!!!



11 из 481