
– Masz nawet ładną pupę – roześmiała się.
Słysząc to, paź odruchowo podniósł wbity dotąd w podłogę wzrok. I od tej chwili nie mógł go już opuścić. Księżniczka była pierwszą nagą dziewczyną, jaką widział w życiu. Była tak piękna… Czuł, że coś zaczyna go dusić.
Achaja też odruchowo podniosła głowę.
– Opuść wzrok!!! Co to ma znaczyć?! – Asija czuła, jak jakieś dziwne ciepło rozlewa się w okolicy brzucha. Nogi robiły się miękkie, a oddech krótki. To było jak… jak w łożu z Archentarem, ale Wielki Książę nigdy nie doprowadził jej aż do takiego stanu. – Ty głupia dziewczyno! Jesteś głupia i krnąbrna! Jesteś głupia jak wiejska dziewka!!! Powtórz!
Achaja znowu odruchowo podniosła głowę.
– Opuść wzrok!!!
Achaja posłusznie pochyliła głowę, nie mogąc powstrzymać coraz bardziej obfitych łez.
– Jak śmiesz na mnie patrzeć, kiedy do ciebie mówię?! – krzyknęła Asija. – Ty głupia dupo!!!
Achaja czuła, że nie wytrzyma dłużej.
– Nie jestem głupia… – syknęła, ale Asija nie dała jej skończyć.
– Coooo!?! Coś ty powiedziała!?! – przysunęła się jeszcze bliżej tak, żeby suknia dotykała podbrzusza tamtej. Chciała dać odczuć sytuację. Chciała, żeby tamta musiała jeszcze mocniej poczuć swoją nagość i bezbronność. – Powtórz to!
Achaja stała nieruchomo ze spuszczoną głową. Pod naporem macochy cofnęła się o mały krok, ale Asija nie ustępowała.
– Jesteś głupia jak wieśniaczka! Powtórz!
– Ja…
Asija zamachnęła się nagle i uderzyła Achaję w twarz. Dziewczyna targnęła się, unosząc głowę. – Opuść wzrok!!!
