
Ale zaryzykowała…
Głos Rady Nocnej gwałtownie przerwał jej rozmyślania.
[Statek to ostrzeżenie. Galiana to miała na myśli i w ten sposób musimy to rozumieć]
Ostrzeżenie?
[Że musimy się przygotować. Oni nadal tam są i w końcu ich spotkamy]
Brzmi to tak, jakbyście oczekiwali ich przybycia.
Ale Rada Nocna na to nie odpowiedziała.
* * *
Galianę znaleźli dopiero po tygodniu, gdyż statek był przepastny i wnętrze uległo wielu zmianom, utrudniającym poszukiwania. Skade weszła do środka osobiście w towarzystwie zespołu. Wszyscy mieli na skafandrach próżniowych ciężkie ceramiczne zbroje, impregnowane pancerze, ograniczające swobodę ruchów, chyba że uprzednio ruchy te starannie przemyślano. Skade sporo czasu straciła na zmaganiu ze skafandrem — kilka razy utknęła w pozycji, z której mogło ją wydostać tylko mozolne powtarzanie wstecz sekwencji ruchów. Potem napisała naprędce łatę programową dla poruszającego się ciała w zbroi i zapuściła ją na grupie bezczynnych obwodów neuronalnych. Trochę jej to ułatwiło życie, choć miała nieprzyjemne wrażenie, że jest sterowana przez swą własną widmową kopię. Skade zapamiętała, żeby później zmodyfikować skrypt, tak by procedury ruchu mogła odczuwać jako całkowicie podległe jej woli, bez względu na to, jak iluzoryczne byłoby to wrażenie.
Do tego czasu serwitory zrobiły wszystko, co potrafiły. Zabezpieczyły znaczne obszary statku, pokrywając szczątki obcych maszyn masą epoksydową z włóknami diamentowymi, oraz pobrały próbki DNA z większości ciał w zbadanych rejonach. Wyniki analizy materiału genetycznego porównano z listą załogi w Gnieździe, zachowaną od wylotu statku; w spisie pozostało jednak wiele nazwisk, do których DNA nadal trzeba będzie dopasować.
Dla pewnych osób Skade nigdy nie znajdzie odpowiedników. Gdy do domu powrócił pierwszy statek — ten z Clavainem na pokładzie — Matczyne Gniazdo dowiedziało się, że w kosmosie, kilkadziesiąt lat świetlnych stąd, podjęto decyzję o rozdzieleniu ekspedycji: niektórzy ludzie chcieli wracać, usłyszawszy pogłoski o wojnie z Demarchistami; uznali również, że należy już przekazać dane, których zebrano zbyt wiele, by można je było przesłać do domu drogą radiową.
