
Jaxom wesoło pomachał ręką do kucharzy zajętych przygotowywaniem wspaniałego południowego posiłku, który miał uczcić — miał taką gorącą nadzieję — jego pierwszy lot z Ruthem. Przeszli z białym smokiem do starych stajen, które odremontowano i zamieniono w ich mieszkanie. Chociaż Ruth był taki mały, kiedy po raz pierwszy przybył do Ruathy półtora Obrotu temu, było oczywiste, że szybko stanie się za duży, by wchodzić do tradycyjnych apartamentów Lorda Warowni w obrębie samej Warowni.
Tak więc Lytol zdecydował, że stare stajnie o sklepionych sufitach będzie można odpowiednio odnowić i zrobić tam sypialnię i pokój do pracy dla Jaxoma oraz wspaniały, przestronny Weyr dla małego smoka. Mistrz Kowal Fandarel zaprojektował specjalnie nowe drzwi, które zostały zawieszone tak przemyślnie, że chłopiec o drobnej budowie i niezgrabne pisklę smocze mogli sobie z nimi poradzić.
Posiedzę tu na słońcu, powiedział Ruth Jaxomowi, wtykając głowę przez wejście do ich mieszkania. Nie zamietli mi legowiska.
— Wszyscy byli tacy zajęci porządkami przed wizytą Lessy — powiedział Jaxom, chichocząc na wspomnienie wyrazu grozy na twarzy Deelan, kiedy Lytol powiedział jej, że przyjeżdża Władczyni Weyru.
