Tak wiele się zdarzyło, i to w ciągu jednego tylko dnia! Tyle spraw związanych z Tranai nie dawało mu spokoju. Na przykład stosunek liczby kobiet do liczby mężczyzn. Przecież zamierzał zapytać o to Melitha…

Jednak Melith nie wydawał się właściwym człowiekiem do zadawania pytań, ponieważ z nim samym, związanych było wiele niejasności. Choćby to rzucenie piórem o ścianę. Czy tak może postępować dojrzały i odpowiedzialny urzędnik państwowy? A jego żona…

Goodman wiedział, że pani Melith wyłoniła się z pola zastoju deprywacyjnego; rozpoznał je po charakterystycznej, niebieskawej mgiełce. Pola deprywacyjnego używano również na Ziemi. Czasem istniały uzasadnione medyczne przyczyny, by zawiesić wszelką biologiczną aktywność organizmu, jego wzrost, a także procesy rozpadu. Powiedzmy, że pacjent w nie cierpiący zwłoki sposób potrzebuje określonego serum, osiągalnego jedynie na Marsie. Wtedy należy po prostu przenieść daną osobę w stan zastoju do chwili, gdy serum dotrze na miejsce.

Jednak na Ziemi tylko licencjonowani lekarze upoważnieni byli do posługiwania się polem. Za jego nadużycie groziły określone przez kodeks kary.

Goodman nigdy nie słyszał o tym, by ktoś trzymał swoją żonę w polu deprywacyjnym.

Jeśli jednak rzeczywiście wszystkie żony na Tranai były w ten sposób przetrzymywane, wyjaśniałoby to nieobecność wśród kobiet grupy wiekowej od dziewiętnastu do trzydziestu pięciu lat, i mogłoby także odpowiadać za stosunek dziesięć do jednego, jeśli chodzi o liczebność obu płci.

Jaka była właściwa przyczyna stosowania na Tranai tych „technologicznych czarczafów”?

Goodmana nurtowało także coś innego; był to fakt może mało znaczący, jednak również dość niepokojący.

Karabin na ścianie gabinetu Melitha.

Czy z jego pomocą polował na jakąś zwierzynę? W takim wypadku musiałaby to być całkiem spora zwierzyna… A może chodziło o ćwiczenia w strzelaniu do celu? Ale przecież nie robi się tego z celownikiem optycznym. I po co ten tłumik? Dlaczego minister przechowywał broń w biurze?



13 из 54