Wiąże się to z nieprawidłową więzią z matką od urodzenia. Jest to reakcja na sytuację całkowitej bezsilności, druzgocący wpływ na osobę, która była na nią absolutnie nie przygotowana, niemożność wyzwolenia się z niej, prawdopodobieństwo, że nigdy się nie skończy, a będzie to trwać do końca życia. Jest to fakt, że życie było w każdej chwili zagrożone, wreszcie to, że było się bezbronnym.

Skrajne doświadczenia prowadzą do radykalnych zmian w strukturze osobowości. Pojawiają się tendencje samobójcze, niemożność jedzenia, katatonia, depresja, urojenia prześladowcze, utrata pamięci. Więźniowie z obozów reagowali w sposób schizofrenopodobny.

Dziecko schizofreniczne czuje się i żyje dokładnie tak, jak więzień obozu koncentracyjnego, czuje się pozbawione nadziei i zdane na łaskę irracjonalnych i destruktywnych sił.

W takich okolicznościach ego nie jest w stanie uchronić osobowości przed niszczącym oddziaływaniem świata zewnętrznego – nie ocenia adekwatnie rzeczywistości, ani nie przewiduje przyszłości. Dla rozwoju schizofrenii dziecięcej wystarczy, by małe dziecko było przekonane, że jego życiem rządzą bezwzględne, irracjonalne moce, które mają totalną kontrolę nad jego egzystencją i dla których egzystencja nie przedstawia żadnych wartości.

Tak więc psychologicznym źródłem schizofrenii dziecięcej jest subiektywne poczucie dziecka, że żyje stale w sytuacji skrajnej, że jest całkowicie bezsilne wobec śmiertelnych zagrożeń, na łasce bezwzględnych mocy, pozbawione jakiejkolwiek więzi osobistej, przynoszącej mu zaspokojenie jego potrzeb.

Nie mogąc unieść ciężaru tego poranka, kiedy we mnie objawił się obóz koncentracyjny i poczucie totalnego zagrożenia, zadzwoniłam do Tadeusza o siódmej rano.

Rano zadzwoniłam do Tadeusza. Jeszcze nie otrzymał najważniejszych listów, lecz czuję, że idę do przodu.

I stało się.

Powiedział, że jeżeli jeszcze czuję się winna, to znaczy, że się nie narodziłam.



38 из 147