Wszystko się połączyło – aborcja emocjonalna matki, animus – niszczyciel olus, ojciec znęcający się moralnie, i obojętny brat.

Ewa zaczęła niszczyć innych, ja niszczyłam siebie.

Czuję ulgę i ból. Jak unieść taką prawdę?

Miałam prorocze sny, topiłam się w gnojówce w domku babci, i tak się stało w rzeczywistości, w tym miejscu.

Na tym polega schizofrenia, jest się swoim ojcem i matką jednocześnie.

Tadeuszu, szukałam ciepła w mężczyźnie, a ona się mściła.

Ewa niszczyła mnie w każdym geście, ruchu, obdarzając czułością zadawała ból, raniła uśmiechem, poniżała w każdej sytuacji bezbronności.

14 lutego

Śnił mi się obóz koncentracyjny – mam ogromne poczucie bezradności, znowu element zagłady przez innych.

Kiedy byłyśmy kochankami, ja byłam kolejnym mężczyzną, na którym trzeba było dokonać aktu zemsty.

Czuję taką ulgę, przerażenie i ból. I poczucie winy, które mnie rozdeptuje.

Tak, tak było. Boże, jaka jestem udręczona. Jak to opanować, doszłam doprawdy i nie czuję ulgi.

Wiedziałam o wszystkim od dawna, a dopiero teraz sobie to uświadomiłam.

Boże, czyja to wytrzymam. Teraz kiedy tyle wiem, nie pozwól mi siebie unicestwić.

Nie, Panie, nie jestem gotowa. Teraz czas na miłość, proszę.

Tego dnia obudziłam się o trzeciej nad ranem w stanie skrajnego napięcia psychicznego i pytałam siebie, dlaczego śnię obóz koncentracyjny, dlaczego stale widzę zagładę, eksterminację. Pytałam siebie, skąd takie przeżycia, przecież nie było mnie w tamtych czasach, kiedy istniały obozy zagłady.

Bruno Bettelheim w swoim eseju o schizofrenii wyjaśnia ten stan rzeczy. Obóz koncentracyjny miał na celu zdezintegrowanie osobowości. Istnieją analogie między tą sytuacją a okolicznościami, które leżą u podłoża cierpień osoby psychotycznej. Ocalenie z obozu to ponowne zintegrowanie osobowości.



37 из 147